Przegraliśmy z Francją, ale walka trwała do ostatnich chwil

Dodano: 2 września 2025 23:25
Polacy przegrali z Francją, ale wciąż mają szansę na wysokie miejsce w grupie
Redakcja, Informacja własna
Wojciech Figurski / 058sport.pl / KoszKadra

Polska reprezentacja koszykówki musiała uznać wyższość Francji w swoim czwartym meczu fazy grupowej mistrzostw Europy. Biało-Czerwoni ulegli Trójkolorowym 76:83, kontynuując tym samym trwającą już 40 lat serię porażek z tym rywalem. Mimo przegranej, wynik daje Polakom realną szansę na zajęcie drugiego miejsca w grupie — wystarczy zwycięstwo nad Belgią, która nie ma już szans na awans.

Choć porażka zawsze boli, to w tym przypadku różnica punktowa miała duże znaczenie. Przegrana mniejsza niż ośmioma punktami może okazać się kluczowa w kontekście układu tabeli. Paradoksalnie jednak, wyższa pozycja może oznaczać trudniejszego przeciwnika w fazie pucharowej.

Udany początek turnieju

Polacy rozpoczęli EuroBasket od mocnego uderzenia, pokonując kolejno Słowenię, Izrael oraz Islandię. Dzięki tym zwycięstwom zapewnili sobie awans do fazy pucharowej już po trzech meczach. Spotkania z Francją i Belgią decydują jednak o końcowej kolejności w grupie, co ma bezpośredni wpływ na rozstawienie w 1/8 finału.

W grupie C, z której wyłoniony zostanie rywal dla Polski, sytuacja jest niezwykle wyrównana. Grecja i Włochy prowadzą z bilansem 3–1, a tuż za nimi czają się Hiszpania, Gruzja i Bośnia. Ostateczne rozstrzygnięcia zapadną dopiero po ostatniej serii gier.

Pojedynek z Francją: Walka do końca

Spotkanie z Francją rozpoczęło się od zaskakująco dobrej gry Polaków. Mimo wcześniejszych obaw o występ Kamila Łączyńskiego (gorączka), rozgrywający pojawił się na parkiecie i odegrał ważną rolę w zespole. Już na początku meczu nasi koszykarze objęli prowadzenie, jednak z czasem inicjatywę przejęli Francuzi. Pierwsza kwarta zakończyła się jednak tylko trzypunktową stratą Polaków.

Jak w poprzednich spotkaniach, ofensywa Biało-Czerwonych opierała się głównie na duecie Jordan Loyd – Mateusz Ponitka. Niestety, zespół znów popełniał sporo strat, co wykorzystywali rywale. Mimo to Polacy imponowali skutecznością rzutową i na przerwę schodzili z minimalną przewagą.

Po zmianie stron gra zaczęła się układać po myśli Francuzów. Guerschon Yabusele, występujący na co dzień w NBA, był nie do zatrzymania — zdobył aż 36 punktów, karcąc Polaków za każdą stratę i dominując w walce o zbiórki.

Ostatnia kwarta rozpoczęła się przy wyniku 55:60, a Francuzi błyskawicznie powiększyli przewagę nawet do 12 punktów. Polacy nie poddali się bez walki i w samej końcówce odrobili część strat, ale zabrakło im czasu na pełny comeback. Mimo porażki różnicą tylko siedmiu punktów, wciąż mają wszystko w swoich rękach.

Przed decydującym starciem

Ostatni mecz grupowy Polacy rozegrają przeciwko Belgii — drużynie, która straciła już szanse na dalszą grę w turnieju. Zwycięstwo zapewni Biało-Czerwonym drugą lokatę w grupie i, być może, bardzo trudnego rywala w 1/8 finału — w zależności od rozstrzygnięć w niezwykle wyrównanej grupie C.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp