Mateusz Dziemba: Jestem głodny gry

Dodano: 31 lipca 2014 12:42
Mateusz Dziemba: Jestem głodny gry
Adam Popek, Informacja prasowa
MediaWiki
Rzadko zdarza się, by zawodnik był w czołówce większości ligowych statystyk, mimo rozegrania niespełna… połowy sezonu! Tak było w przypadku 22-letniego Mateusza Dziemby. dla którego rywalizacja z powodu kontuzji skończyła się w grudniu. - Jestem już zdrowy, głodny gry i gotowy do pracy na pełnych obrotach. Już ćwiczę indywidualnie i na pewno przystąpię do treningów „rozgrzany” - mówi rzucający obrońca MKS-u Dąbrowa Górnicza. - Było za dobrze - uśmiecha się Mateusz Dziemba po przytoczeniu jego okazałych statystyk z ostatniego sezonu 1 ligi. - Faktycznie nieźle mi szło, więc jest niedosyt, że kontuzja mnie nie ominęła, ale to nieodłączny element naszej pracy - dodaje obrońca dąbrowskiej ekipy.„Rozgrzewka” przed sezonem22-latek przeszedł zabieg artroskopii, polegający na zszyciu pękniętej łąkotki. - Sytuacja okazała się poważniejsza niż przewidywaliśmy i trzeba było odpuścić resztę sezonu. Łąkotka musiała się zrosnąć, a później była żmudna i czasochłonna rehabilitacja, wzmacnianie nóg, doprowadzanie do pełnej sprawności - opisuje Dziemba.- Teraz wszystko jest już w porządku. Od początku przygotowań będę trenował na pełnych obrotach. Już teraz ćwiczę indywidualnie, chodzę na siłownię, biegam. Treningi z drużyną rozpocznę więc „rozgrzany”. Jestem głodny gry! Nie mogę się doczekać startu przygotowań i początku sezonu - deklaruje zawodnik.Mocna głowa i siła spokojuPrzed nadchodzącymi rozgrywkami młody gracz podpisał z MKS-em dwuletni kontrakt. - Rozważałem odejście z Dąbrowy, ale po zaproszeniu do Tauron Basket Ligi nie brałem już pod uwagę innej opcji. Jestem wdzięczny trenerom, że widzą dla mnie miejsce w ekstraklasie -  mówi koszykarz.Co ciekawe, Dziemba dba nie tylko o fizyczne, ale także o mentalne przygotowanie do rozgrywek. Efekt? Druga skuteczność w 1 lidze w rzutach wolnych (92,9%). - Wszystko zależy od głowy. Założyłem sobie, że to najprostszy element, można spokojnie ustawić rękę i chcę wykonywać go jak najlepiej. Mam nadzieję, iż w najbliższym sezonie będę równie skuteczny i że limit kontuzji na całą naszą drużynę został już wyczerpany.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp