Kolejny zawodnik w Stelmecie. Sroka i Cesnauskis odejdą?
Dodano: 24 lipca 2014 10:36
Autor: Filip Jedliński , Informacja własna - basketzg.pl
Zdjęcie: MediaWiki
Stelmet Zielona Góra kompletuje swój skład na najbliższe rozgrywki. Po ogłoszeniu polskiej części drużyny, szybko podpisano umowy z obcokrajowcami. Nowym, trzecim zagranicznym zawodnikiem wicemistrzów Polski został Australijczyk, Daniel Johnson.
Umowa została podpisana na dwa lata.
Po podpisaniu kontraktów z Quintonem Hosleyem oraz Chevonem Troutmanem, teraz przyszedł czas na Daniela Johnsona. Australijczyk jest dynamicznym, potrafiącym przymierzyć z daleka zawodnikiem na pozycję centra lub silnego skrzydłowego. Mierzy 212 centymetrów i waży 108 kilogramów. Będzie to dla niego debiut w europejskiej koszykówce. Wcześniej grał w m. in. Melbourne Tigers, Adelaide 36ers, a podczas minionego sezonu grał w Piratas de Quebradillas, gdzie notował 19 punktów i 7 zbiórek. ,,Liczymy na to, że będziemy mieli z niego dużo pociechy" - mówi trener Andrzej Adamek. ,,Jestem bardzo podekscytowany, że podpisałem kontrakt ze Stelmetem. Nie mogę się doczekać nowego sezonu, bardzo chciałbym, żeby już się zaczął. To dla mnie nowe wyzwania, nowe rzeczy do odkrycia. Do tej pory nie grałem w Europie więc tym bardziej cieszę się z tego transferu." - mówi na oficjalnej stronie Stelmetu Zielona Góra sam zawodnik. ,,Liga australijska w ostatnich kilku latach zrobiła olbrzymi postęp. Daniel jest w podobnej sytuacji do nas. Jego drużyna zdobyła ostatnio srebrny medal, więc to bardzo głodny sukcesów gracz. Warto wspomnieć, że ma na swoim koncie nagrody najlepszego centra w lidze i najlepszego australijskiego zawodnika" - powiedział Janusz Jasiński. Obecna kadra Stelmetu składa się z: Łukasza Koszarka, Przemysława Zamojskiego, Aarona Cela, Kamila Chanasa, Adama Hrycaniuka, Quintona Hosleya i Chevona Troutmena. Nie wiadomo, jaki los czeka Mantasa Cesnauskisa oraz Marcina Srokę. Janusz Jasiński na czwartkowej konferencji prasowej powiedział, że obaj chcą odejść i nie będzie ich siłowo zatrzymywał. ,,Mają wolną rękę, jeśli przyjdą i powiedzą, że chcą odejść to nie będę robił żadnych problemów." - dodaje Jasiński.