Czas trudnych rozmów - wywiad z Wojciechem Wieczorkiem
Dodano: 16 lipca 2014 23:15
Autor: Adam Popek, Informacja prasowa
Zdjęcie: Obraz własny
Finalizowanie rozmów z polskimi graczami i wybór koszykarzy zagranicznych - to największe obecnie wyzwania, stojące przed zarządem i sztabem szkoleniowym MKS-u Dąbrowa Górnicza. - Mamy prawie zamknięte kandydatury dwóch Polaków. Co do wzmocnień zagranicznych, wybieramy spośród kilkudziesięciu zawodników i wiemy, że nie ma miejsca na błąd - mówi Wojciech Wieczorek, szkoleniowiec dąbrowskiego klubu. Lipiec to dla większości koszykarzy okres urlopowy, ale dla trenerów już niekoniecznie. Najwięcej czasu pochłania Panom poszukiwanie nowych graczy?Tak, od połowy maja nieprzerwanie szukamy jak najlepszych kandydatów do gry w naszym klubie. Musimy pamiętać, że mamy określony budżet, w którym musimy się zmieścić. Dokładnie sprawdzamy profile kilkudziesięciu zawodników. Najczęściej oglądamy nagrania meczów z ich udziałem, unikamy często mylących kompilacji najlepszych zagrań. Mamy świadomość, że przy wyborze koszykarzy zagranicznych nie ma miejsca na pomyłkę. Inaczej wygląda sytuacja z polskimi zawodnikami. Powiększenie ligi sprawiło, że wzrosło zainteresowanie polskimi graczami, także tymi z niższych lig. Zwiększyły się też ich wymagania finansowe, czasami w sposób nieuzasadniony, dlatego sytuacja nie jest łatwa. Obecnie próbujemy sfinalizować rozmowy z dwoma kandydatami do gry w naszej drużynie. Rozmowy są trudne, nie można wykluczyć żadnego scenariusza, ale jestem optymistą i sądzę, że zostaną zakończone po naszej myśli.Czyli w najbliższym czasie kibice mogą spodziewać się informacji transferowych?Tak, na pewno już wkrótce podamy do wiadomości publicznej szczegóły dotyczące naszych ruchów transferowych, a konkretnie polskich graczy. W tej chwili takich informacji nie ma, gdyż - tak jak wspomniałem - wszystko zmienia się dosłownie z dnia na dzień. Zawodnicy rezygnują, wybierają lepsze pod względem finansowym oferty z innych klubów, sytuacja jest bardzo dynamiczna.Graczy na które pozycje szukają Panowie przede wszystkim?W tym momencie kluczowe jest dla nas obsadzenie zawodnikami zagranicznymi pozycji 3 i 5. Jeśli chodzi o trzeciego gracza, decyzja będzie zależała od finału rozmów z Polakami. Może to być zawodnik numer 1 lub 2. Bardziej prawdopodobne, że będzie to rozgrywający. Istotne jest dla nas to, aby nie zamykał drogi do rozwoju Marcinowi Piechowiczowi (200 cm wzrostu), który z roku na rok staje się coraz bardziej wartościowym graczem na tej pozycji. Kontynuujemy bowiem klubową politykę dawania szansy młodym koszykarzom, w ekstraklasie nadal konsekwentnie chcemy na nich stawiać.Jaki jest główny kierunek poszukiwań wzmocnień zagranicznych?Nie zamykamy się na żaden rejon geograficzny. Analizujemy profile graczy z USA, Ukrainy, Litwy, Łotwy i z Bałkanów. W grę wchodzi kilkadziesiąt nazwisk, więc to praca wymagająca cierpliwości. Na szczęście na pozyskanie koszykarzy zagranicznych mamy troszkę więcej czasu. Chcemy dopasować ich do polskich zawodników, których zakontraktujemy i do naszego stylu gry tak, aby cały zespół jak najlepiej funkcjonował. W tym przypadku musimy też brać pod uwagę nasze ściśle określone możliwości finansowe.Czy przebywający na urlopach koszykarze mogą pozwolić sobie na pełen relaks czy jednak zostali zaopatrzeni w wytyczne dotyczące utrzymywania formy fizycznej i odżywiania?W większości przypadków wyjazdy urlopowe są już za nimi. Lipiec zawsze traktujemy jak czas przygotowań do nowego sezonu. Zawodnicy ćwiczą indywidualnie, są w lekkim treningu, pracując nad doskonaleniem swoich słabszych stron.Kiedy oficjalnie rozpoczynają Panowie przygotowania do rozgrywek? Zaczynamy 11 sierpnia, na dąbrowskich obiektach. Nie planujemy wyjazdu na obóz, natomiast jesteśmy w trakcie opracowywania kalendarza gier kontrolnych. W drugiej połowie września zagramy w turnieju w Kutnie. Mamy w planach rozegranie jednego lub dwóch spotkań z drużyną niemieckiej ekstraklasy. Prawdopodobnie wystąpimy też w corocznym turnieju w Bielsku-Białej.Jeśli proces licencyjny przebiegnie pomyślnie, dla MKS-u będzie to historyczny sezon - pierwszy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jak wielki będzie to przeskok z punktu widzenia poziomu sportowegoZmiany są znaczące - zarówno od strony organizacyjnej, jak i sportowej. To wielkie wyzwanie dla zarządu, sztabu szkoleniowego, zawodników i wszystkich pracowników klubu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że czeka nas bardzo dużo pracy i zrobimy wszystko, aby temu podołać. Pocieszające jest to, że razem z nami do ekstraklasy dołączają inne drużyny z 1 ligi. Liczymy na to, że jeśli uda nam się zakontraktować tych graczy, z którymi chcemy podpisać umowy, będziemy mogli spokojnie rywalizować o miejsca w środku tabeli. Oczywiście, wszystko będzie dla nas nowe. Będzie to trudny sezon - nauki i zbierania doświadczeń. Spróbujemy popełnić jak najmniej błędów, abyśmy w kolejnym roku mogli przystąpić do rozgrywek mądrzejsi o te doświadczenia.Jak wyobrażałby Pan sobie sezon idealny pod kątem wyników i postawy zespołu?Ogromną satysfakcję przyniosłoby mi zajęcie miejsc 9-10. A gdybyśmy znaleźli się w najlepszej ósemce, lepszego początku nie można byłoby sobie wymarzyć. Mam jednak świadomość, że będzie to bardzo trudne do realizacji. Naszym dodatkowym celem jest to, by nadal inwestować w młodzież i dawać szansę przede wszystkim graczom będącym w klubie od wielu lat. Jestem pewny, że poradzą sobie w ekstraklasie i nie okażą się gorsi od większości Polaków z Tauron Basket Ligi.Prawdopodobnie czekają nas rozgrywki z udziałem szesnastu drużyn, w tym czterech innych ekip, z którymi MKS rywalizował w 1 lidze. Jakie mogą być największe atuty dąbrowskiego klubu w tej ciekawie zapowiadającej się rywalizacji?Jednym z nich będzie z pewnością to, że mamy grupę Polaków, którzy świetnie radzili sobie w rozgrywkach 1 ligi. Są grupą przyjaciół, więc wierzę, iż atutem naszego klubu będzie między innymi bardzo dobra atmosfera, nad którą będziemy starali się nieustannie pracować. Jestem pewien, że w drużynie, w której są Paweł Zmarlak, Piotrek Zieliński czy Grzegorz Małecki inaczej być nie może.Ten tak zwany team spirit będzie bardzo ważny, zwłaszcza w mogących nas czekać trudnych momentach. Zespół próbujemy budować charakterologicznie, aby nie było kłopotów, które często pojawiają się w innych klubach. Jeśli to nam się uda, będziemy bardzo niebezpieczni dla każdej drużyny, szczególnie we własnej hali. Już w 1 lidze w Dąbrowie trudno było z nami wygrać. Teraz też naszym celem jest to, by żadna ekipa nie wywiozła z Dąbrowy łatwego zwycięstwa.Zaletą będzie również komfort psychiczny graczy. Nie nakładamy na nich dodatkowej presji związanej z końcowym wynikiem, spowodowanej przerastającymi możliwości klubu ambicjami. Z tego sezonu chcemy po prostu wyciągnąć jak najwięcej. To powinno pomóc zawodnikom, którzy w większości będą debiutować w ekstraklasie. Początek nie będzie dla nich łatwy, ale jestem przekonany, że szybko uwierzą, iż nie są gorsi niż ich rywale.Najważniejsze, aby kibice identyfikowali się z drużyną, dopingowali ją i byli z nią w trudnych chwilach. My natomiast zrobimy wszystko, żeby nie musieli się za nią wstydzić. Będziemy walczyć o zwycięstwo w każdym meczu - niezależnie od tego, czy do Dąbrowy przyjedzie teoretycznie słabszy przeciwnik, czy Turów Zgorzelec lub Stelmet Zielona Góra.