O Boshe! Co tak drogo?
Dodano: 8 lipca 2014 08:52
Autor: Filip Jedliński , Informacja własna/espn
Zdjęcie: Obraz własny
Od jakiegoś czasu mówi się, że może nadejść koniec wielkiej trójki Miami Heat. Wszyscy trzej gracze są obecnie wolnymi agentami, otwartymi na umowy. Dziś amerykańskie media poinformowały, że Houston Rockets zaproponowali Chrisowi Boshowi maksymalny kontrakt. Czy silny skrzydłowy zgodzi się na umowę od klubu z Texasu?
Silny skrzydłowy spotkał się już ponoć z LeBronem Jamesem oraz Dwyane'm Wade'm, w celu omówienia dalszej współpracy. Szczegóły nie są na razie znane. Wiadomo jedynie, że zarówno Bosh, jak i Wade zależni są teraz od decyzji, jaką podejmie "King James". Były zawodnik Toronto Raptors będzie skłonny zostać w ekipie z Florydy, jeśli tylko na pozostanie w niej zdecyduje James. Jednak według doniesień amerykańskich mediów, 30-latek wcale nie jest specjalnie skłonny obcinać se swojej pensji. Jeśli LeBron odejdzie wtedy CB1 może stać się członkiem nowej, wielkiej trójki na parkietach NBA. Absolwent college'u Georgia Tech w trakcie swojej jedenastoletniej kariery w najlepszej lidze świata legitymuje się ze średnimi 19.2 punktu, 8.7 zbiórki, 1.1 bloku przy 50% z gry i 31% za 3. Nie od dziś wiadomo, że władze Houston Rockets bardzo chcą pozyskać tego lata wielką gwiazdę ligi przekroju właśnie Bosha. Wiadomo już, że zaproponowali silnemu skrzydłowemu bardzo wysoki, czteroletni kontrakt, wart 96 mln$ (niekóre media podają też kwotę 88mln$/4). Bosh, rozważając przyjście do Houston na pewno bierze pod uwagę fakt, że będzie dane mu grać u boku Jamesa Hardena oraz innej podkoszowej gwiazdy ligi, Dwighta Howarda. Według wielu ludzi są to zdecydowanie za duże pieniądze, jak na niego i chyba jest w tym nieco prawdy. Bosh nie jest już tym samym potworem podkoszowym, jakim był w Toronto. Za te pieniądze Rockets mogliby spokojnie powaliczyć o Grega Monroe'a + solidnego zmiennika. Ale fakt, że wraz z Dwightem Howardem może stworzyć najsilniejszy duet podkoszowy w całej lidze wygląda bardzo obiecująco. Howard będzie mógł standardowo dominować w polu trzech sekund, a Bosh będzie go tam wspierał, jednocześnie wychodząc na dystans. Chris pod względem rzutowym bardzo rozwinął się w Miami. Rockets zrobili już trochę miejsca w rotacji podkoszowych zwalniając niedawno Omera Asika, a jeśli któraś z gwiazd zdecyduje się zasilić skład "Rakiet", wtedy szeregi zespołu opuści rozgrywający, Jeremy Lin, o którego podpytują już Milwaukee Bucks oraz Philadelphia 76ers. Co ciekawe portal ESPN powiadomił wczoraj, że do Miami powędruje Josh McRoberts. Jedni odbierają ten transfer jako koniec ery Bosha w Miami Heat, a inni, że były skrzydłowy Charlotte Hornets został sprowadzony na Florydę, aby wspomagać Bosha zarówno pod koszem, jak i na dystansie. W trakcie swojej kariery, McRobetrs rzucał za 3 ze skutecznością 34%.