Waczyński: ,,Jestem dumny, że reprezentowałem barwy Trefla''

Dodano: 10 czerwca 2014 14:57
Waczyński: ,,Jestem dumny, że reprezentowałem barwy Trefla''
Filip Jedliński , Informacja własna
WikiMedia

  Adam Waczyński, jeden z najlepszych Polaków w Tauron Basket Lidze opuszcza Polskę. Zagra w czołowej lidze w Europie - lidze ACB. Specjalnie dla portalu Koszykowka.net Adam podsumował sezon w wykonaniu Trefla Sopot, opowiedział o swojej decyzji związanej z odejściem z klubu oraz o swoim przywiązaniu do Sopotu!  

 

Filip Jedliński:  Sezon 2013/2014 już się dla Was zakończył. Jak podsumujesz ten rok w Waszym wykonaniu? 

Adam Waczyński: Myślę, że był to udany sezon dla naszego klubu. Był on pełen wrażeń i zakończony wielkim sukcesem. Emocji było wiele i myślę, że zachęciliśmy kibiców do częstszego odwiedzania Ergo Areny w przyszłości.

FJ:  Wygraliście bój o brązowy medal z Rosą Radom. W pierwszym spotkaniu nieco was zaskoczyła, ale w następnych dwóch spotkaniach zagraliście już bardzo pewnie. 

AW: Pokazaliśmy charakter w dwóch ostatnich spotkaniach i wygraliśmy. Staliśmy pod ścianą, ale zespół zareagował prawidłowo i wygraliśmy tą serię. 

FJ: Zgodzisz się ze słowami, że ten brąz ,,smakuje" dla Was jak złoto?

AW: Oczywiście, że się zgadzam. Uważam, że przed sezonem bralibyśmy brąz w ciemno. Nie mieliśmy wielkiego budżetu, a jednak pokazaliśmy charakter, a zarząd pokazał jak prawidłowo dysponować pieniędzmi. 

FJ: Czy miniony sezon uważasz za lepszy niż ten, w którym zdobyłeś wicemistrzostwo Polski? 

AW: Wtedy zdobyliśmy srebro i mieliśmy personalnie lepszy zespół. Teraz zdobyliśmy brąz z dużo tańszymi zawodnikami. Ciężko porównać, na pewno oba sezony były świetne i pełne emocji.

FJ: Czułeś się prawdziwym liderem Trefla Sopot? Dostrzegasz progres w swojej grze? 

AW: Czułem się liderem i starałem się ciągnąć zespół do zwycięstwa w każdym meczu. Czasami wychodziło lepiej a czasami gorzej. Dostrzegam progres w swojej grze, ale również widzę nad czym muszę pracować. Mam zapas, nad którym trzeba ćwiczyć i na pewno będę to nadal robił. 

FJ: Jakim człowiekiem jest Darius Maskoliunas? Czy jego praca trenerska różni się od między innymi Karlisa Muzinieksa, Mariusza Niedbalskiego?

AW: Praca każdego trenera się różni, ważne jednak żeby wykonywać polecenia. Każdy trener ma coś ciekawego do przekazania, trzeba tylko otworzyć uszy i słuchać. Od każdego trenera wiele się nauczyłem.

FJ:  Seria z Rosą była dla Ciebie indywidualnie najlepsza w tych Play Offach. Zdobywałeś średnio 17 punktów i rzuciłeś 11 na 21 trójek. Czy jesteś zadowolony ze swoich statystyk? 

AW: Jestem zadowolony, myślę, że w serii z Rosą pokazaliśmy charakter i każdy z nas wszedł na wyższy poziom, w szczególności w tych dwóch ostatnich meczach. Graliśmy jak zespół, który zasługuje na podium, a nie jak zespół któremu się należy.

FJ: Czy w Twoim odczuciu przyjście Simasa Buterleviciusa  w dużym stopniu przyczyniło się do tego, że zdobyliście brąz? 

AW: . Na pewno. Simas to świetny koszykarz, nieustępliwy obrońca i super kolega, nie szuka konfliktów i robi co do niego należy. Zwiększył naszą rotację na obwodzie i mogliśmy grać bardziej wypoczęci.

FJ: Jak oceniasz tegoroczny poziom Tauron Basket Ligi? 

AW: Myślę, że finał jest jak najbardziej zasłużony. Reszta ligi miała wyrównane mecze z czołówką więc można powiedzieć, że poziom nie był zły. Każdy kogo spotkam mówi, że poziom ligi z roku na rok jest coraz niższy, ja uważam, że nie. Myślę, że liga stoi cały czas na tym samym poziomie.

FJ: Nad czym musisz jeszcze pracować, żeby stać się jeszcze lepszym koszykarzem? 

AW: Na pewno muszę pracować nad obroną, pierwszym krokiem do minięcia, fizycznością. To są trzy rzeczy na których będę się skupił w te wakacje. Co rok widzę progres, ale jeszcze daleko mi do najlepszych.

FJ: Czy Paweł Leończyk godnie zastąpił w tym sezonie Filipa Dylewicza?

AW: Zagrał bardzo dobry sezon, miał ciężkie zadanie, ale myślę, że pokazał się z bardzo dobrej strony i kibice chociaż na chwilę mogli zapomnieć o Filipie. Choć Filip grając takie finały znowu daje o sobie przypomnieć

FJ: W którym obiekcie grało Ci się lepiej. W Ergo Arenie czy Hali Stulecia?AW: W Hali 100-lecia. Lepszy klimat przy takiej ilości publiczności. W Hali 100-lecia cała hala to nie jest nawet 30 procent Ergo a ten dźwięk się niestety tam bardziej rozchodził. 

FJ: Przeciwko jakiemu zawodnikowi grało Ci się w tym roku najciężej? AW: Myślę, że przeciwko zawodnikom Turowa. Kryło mnie wielu zawodników i grali bardzo agresywnie w obronie. Jeśli chodzi o obronę to Eyenga jak wpadł w odpowiedni rytm to był nie do powstrzymania.  

FJ: Podpisałeś dwuletni kontrakt w najlepszej lidze w Europie, lidze ACB z jej dwunastym zespołem. Jakie czynniki miały wpływ na Twoją decyzję? AW: Ten zespół był mną zainteresowany już rok temu, ale wówczas miałem ważny kontrakt z Treflem. Wiedziałem, że jeśli wyrażą chęć po raz drugi to znaczy, że im zależy i będę miał ważną rolę. Rozmawiałem z trenerem tego zespołu i przekonał mnie do podpisania kontraktu. Jest to najlepsza liga w Europie, a trzeba sobie stawiać wysokie cele. Miałem okazję i żałowałbym gdybym nie skorzystał. 

FJ: Nie da się ukryć, że bardzo zżyłeś się z Sopotem. Spędziłeś w Treflu sześć sezonów. Co możesz opowiedzieć o mieście, kibicach i atmosferze w tym miejscu? 

AW: Sopot to jest mój dom. Jestem dumny, że reprezentowałem barwy Trefla. Pan Kazimierz Wierzbicki dał mi wiele. Od tego zaczęła się moja przygoda z profesjonalnym basketem. Dlatego z jednej strony żal wyjeżdżać, bo w Treflu osiągnąłem najwięcej w swojej karierze, ale z drugiej strony to jest czas by sprawdzić swoje umiejętności w lepszej lidze. 

FJ: Na 100% zagrasz w tym roku w kadrze? 

AW: Jeśli tylko zdrowie dopisze to tak.  

FJ: Czy Twoja kariera w Tauron Basket Lidze definitywnie się zakończyła, czy może planujesz jeszcze powrót?

AW: Moim marzeniem był wyjazd do Hiszpanii i granie w najlepszej lidze. Moim innym marzeniem jest zdobycie mistrzostwa Polski z Treflem w przyszłości. A kto mnie zna, ten wie, że jak coś sobie wymarzę i postawię jakiś kierunek, to osiągam swój cel. 

FJ: Czego życzysz Treflowi Sopot w przyszłym sezonie? 

AW: Trefl Sopot z roku na rok jako organizacja jest coraz potężniejsza i coraz lepiej poukładana. Życzę, żeby w przyszłym roku znowu stanęli na podium i żeby zagrali w europejskich pucharach na dobrym poziomie. Zero kontuzji na każdym meczu zapełnionej hali. Miasto Sopot zasługuje na wielką koszykówkę i mam nadzieję, że stanie się to faktem już wkrótce.  

FJ: Na koniec jeszcze pytanie odnoście finałów NBA. Stan rywalizacji 1-1 i wszystko może się zdarzyć. Kto według Ciebie jest faworytem i jaki wynik końcowy typujesz? 

AW: Myślę, że będzie 4-3 dla Spurs. Grają niesamowicie i mimo wieku stawiają opór sile fizycznej LeBrona Jamesa i spółki. Grają mądrze i życzę im mistrzostwa! 

FJ: Dziękuję Ci i życzę powodzenia za granicą!AW: Dziękuję. 

Fot:trojmiasto.pl, wtkanwil.com

Rozmawiał: Filip Jedliński - zapraszam na mojego Twittera: twitter.com/FilipJedlinski. Natomiast konto Adama na Twitterze znajdziecie pod linkiem: twitter.com/awaczynski

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp