Sytuacja w finale niemal klarowna. PGE Turów bardzo blisko mistrzostwa
Dodano: 6 czerwca 2014 10:10
Autor: Adam Popek, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Czwartkowe spotkanie wielkiego finału tylko potwierdziło dotychczasową tendencję. Świetnie spisujący się pod wodzą Miodraga Rajkovicia zgorzelczanie wygrali po raz trzeci i brakuje im już tylko jednego triumfu do wywalczenia złotego medalu. Stelmet jednak stawił duży opór przed kapitulacją. Przegrane pierwsze dwa pojedynki sprawiły, że wciąż aktualni mistrzowie dołożyli wszelkich starań aby u siebie wyrównać stan rywalizacji. Ta sztuka jednak im się nie udała. Czwartkowego wieczoru gospodarze prowadzili tylko przed przerwą, kiedy Vladimir Dragicević oraz bardzo aktywny Łukasz Koszarek chcieli zafundować kibicom powtórkę z poprzedniego występu. Tyle, że w dalszych odsłonach inicjatywę przejęli przyjezdni. Kapitalnie pod koszem poczynał sobie Uros Nikolić odciążając nieco pozostałych kolegów. Wspierał go gwiazdor całej ekstraklasy J.P. Prince. Solidnie wypadł również Filip Dylewicz. Wobec takiego scenariusza prawdopodobne, iż krajowego czempiona poznamy przy okazji następnego meczu. Turów zagra przed własną publicznością, gdzie w tej serii jeszcze nie poległ. Ekipa z Winnego Grodu zaś potrzebuje trzech triumfów. Wydaje się to być dla niej zadanie ponad możliwości. Stelmet Zielona Góra - PGE Turów Zgorzelec 75:81 (18:18, 25:21, 14:19, 18:23) Stelmet: Vladimir Dragicevic 16, Łukasz Koszarek 16, Christian Eyenga 15, Craig Brackins 14, Marcus Ginyard 6, Przemysław Zamojski 5, Adam Hrycaniuk 2, Aaron Cel 1PGE Turów: Uros Nikolic 16, Filip Dylewicz 15, J.P. Prince 15, Michał Chyliński 10, Mike Taylor 8, Tony Taylor 7, Łukasz Wiśniewski 6, Ivan Zigeranovic 4