Stelmet jeszcze nie zginął

Dodano: 4 czerwca 2014 09:24
Stelmet jeszcze nie zginął
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki
Choć zielonogórzanie stali już nad przepaścią to jednak zdołali wyjść z trzeciego finałowego starcia obronną ręką. Niezwykle cenne zwycięstwo wywalczyli pod dogrywce, za sprawą Łukasza Koszarka. Reprezentant Polski trafiał w najważniejszych momentach zupełnie jakby nie miał układu nerwowego. W pierwszej połowie przeważali gospodarze, którzy wiedzieli, że muszą wygrać jeśli wciąż marzą o mistrzostwie. Te fragmenty pokazały przynajmniej częściowo jak wielką determinację skrywają aktualni mistrzowie kraju. Po zmianie stron nastąpił jednak nagły odwrót. Filip Dylewicz i spółka prawie zabili oponenta „trójkami”. Podopieczni Miodraga Rajkovicia zaprezentowali fantastyczną skuteczność. Wydawało się wtedy, że trzeciego triumfu nic im nie zabierze. Ku uciesze miejscowych zareagował Aaron Cel. Odpowiedział on doświadczonemu skrzydłowemu paroma trafieniami, dając jednocześnie nadzieję kolegom. Potem zaś sprawy w swoje ręce wziął Koszarek. Doprowadził do dogrywki, a pod koniec dodatkowej partii bezbłędnie wykonał dwa „osobiste”, przypieczętowujące sukces. Stelmet Zielona Góra - PGE Turów Zgorzelec 93:92 (25:20, 19:16, 14:25, 23:20, 12:11)Stelmet: Przemysław Zamojski 21, Christian Eyenga 19, Vladimir Dragicevic 18, Aaron Cel 14, Łukasz Koszarek 10, Craig Brackins 9, Mantas Cesnauskis 2PGE Turów: Filip Dylewicz 26, Łukasz Wiśniewski 24, Damian Kulig 10, Uros Nikolic 10, J.P. Prince 7, Mike Taylor 6, Michał Chyliński 4, Nemanja Jaramaz 3, Tony Taylor 2 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp