Najlepsza piątka po pierwszej rundzie Play Off.
Dodano: 15 maja 2014 18:16
Autor: Filip Jedliński , Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
Za nami pierwsza runada Play Off Tauron Basket Ligi. Było w niej sporo emocji, takich jak chociażby w serii Trefl Sopot - Energa Czarni Słupsk. Sopocianie zdołali odrobić 18 punktów w ostatnie 5 minut spotkania i wygrali całą serię 3:2. Ciekawie było również w serii Anwil Włocławek - Rosa Radom. Pomimo tego, że Anwil prowadził już 2:0, to Rosa odrobiła straty "u siebie" i ostatecznie w piątym spotkaniu we Włocławku wygrała po nerwowej końcówce. Oto najlepsza piątka pierwszej rundy:
Rozgrywający - Jordan Callahan (Anwil Włocławek). Statystyki: 19,6 pkt - 4,0 zb - 5,8 as - 32% za 3. Mimo iż Anwil Włocławek ostatecznie przegrał serię pierwszej rundy Play Off z Rosą Radom 2:3 to jako rozgrywającego w pierwszej rundzie postanowiłem umieścić właśnie Callahana. Amerykanin zagrał bardzo dobrą serię. Dał Anwilowi zwycięstwo w dramatycznych okolicznościach w dwóch pierwszych meczach we Włocławku. Podczas decydującego, piątego spotkania Rottweilery także zaczęły odrabiać straty głównie dzięki jego dobrej grze. Były zawodnik Kotwicy Kołobrzeg mógł zostać również bohaterem serii, ale w końcówce przestrzelił bardzo ważny rzut. Warto dodać, że Jordan grał w każdym meczu prawie 38 minut. Myślę, że jednak warto wyróżnić tu 23-latka. Rzucający obrońca - Jakub Dłoniak (Rosa Radom). Statystyki: 16,6 pkt - 60% z gry. Leworęczny snajper z Gorzowa Wielkopolskiego pokazuje, że nadal jest w formie, mimo że w fazie Play Off zagrał 2 lata temu i to też bardzo epizodycznie jako zawodnik Zastalu Zielona Góra. "Polski James Harden" w serii z Anwilem zdobywał średnio prawie 17 punktów przy bardzo dobrej skuteczności. Wraz z Łukaszem Majewskim i Kirkiem Archibeque'm stanowili bardzo trudny do zatrzymania tercet. Po świetnym sezonie w Jeziorze Tarnobrzeg wielu zastanawiało się czy Dłoniak da radę na wyższym poziomie - Otóż tak, "Ziomal z Gorzowa" daje radę ! Niski skrzydłowy - J.P. Prince (PGE Turów Zgorzelec). Statystyki: 19 pkt - 70% za 2 - 3 zb - 5,3 as - 31% za 3. J.P. Prince potwierdził, że jest obecnie najlepszym zawodnikiem Tauron Basket Ligi. PGE Turów Zgorzelec szybko rozprawił się z brązowym medalistom poprzedniego sezonu - AZSem Koszalin, a bardzo dużą zasługę w tym miał właśnie "Zgorzelecki Książę". Wyglądało to jakby ta seria była dla niego spacerkiem. Pamiętajmy, że prawdziwe wyzwania dopiero przed nim. W półfinale przyjdzie mu bowiem zmierzyć się z Jakubem Dłoniakiem oraz Łukaszem Majewskim, a jego Turów z Rosą Radom. Silny skrzydłowy - Paweł Leończyk (Trefl Sopot).Statystyki: 12,8 pkt - 6,5 zb - 60% z gry. Paweł Leończyk miał bardzo dobrą i równą serię przeciwko Enerdze Czarnym Słupsk. Adam Waczyński okazał się liderem dopiero w meczu numer pięć. Natomiast "Leon" utrzymywał wysoką formę przez wszystkie mecze. Jego zbiórki w ataku i punkty spod kosza pobudzały Trefl w decydującym starciu w Ergo Arenie. Paweł zdobył w nim 13 punktów i zebrał 11 piłek, w tym aż 6 w ataku. W całej serii Leończyk zdobywał średnio 12,8 punktu, 6,5 zbiórki przy 60% z gry. Center - Ovidijus Galdikas (Asseco Gdynia).Statystyki: 15,7 pkt - 15,2 zb - 2,5 blk - 71% z gry. Gigantyczny Litwin z Asseco Gdynia na niejednej osobie wywarł ogromne wrażenie. Galdikas z przeciętnego zawodnika z rundy zasadniczej w Play Off stał się prawdziwym podkoszowym dominatorem. Mało kto spodziewał się, że Ovid "wyskoczy" z formą w takim momencie. Swój najlepszy mecz rozegrał w pamiętnym, wygranym przez Asseco spotkaniu z Zielonej Górze. Litwin zdobył w nim 16 punktów na 60% z gry. Zebrał do tego aż 21 piłek. W całej, czteromeczowej serii zanotował aż 61 zbiórek i 10 bloków. Szkoda, że jednak dobrą formę złapał dopiero pod koniec sezonu. Filip Jedliński - twitter.com/FilipJedlinski