Turów deklasuje i jest w półfinale
Pierwszy ważny sukces odnotowali zgorzeleccy koszykarze. We wtorek po raz trzeci pokonali AZS Koszalin i są już pewni występu na poziomie półfinału.
Akademicy zostali wręcz przygnieceni.
Tego dnia stanowili zaledwie tło. Goście praktycznie od samego początku nadawali ton. Ewidentnie chcieli wykorzystać nadarzającą się okazje i nie pozostawiać rywalom ani grama nadziei. Prezentowali dobrą skuteczność. W każdej z kwart rzucali więcej niż 20 punktów, a świetne zawody rozegrał Filip Dylewicz. Doświadczony Polak poprowadził team do triumfu. Nie zawiódł również J.P. Prince. Amerykanin tradycyjnie wykonał kawał pożytecznej roboty.Akademicy ostatecznie mogli zapomnieć o marzeniach w decydującej batalii. Zabrakło im sił, żeby dalej walczyć, co faworyt wykorzystał bezlitośnie.
AZS Koszalin - PGE Turów Zgorzelec 74:94 (21:30, 24:21, 20:21, 9:22)
AZS: Dunn 16, Robinson 16, Harris 15, Mielczarek 13, Wołoszyn 6, Trybański 6, Raczyński 2, Wrona 0, Czubak 0.PGE Turów: Dylewicz 24, Prince 21, Kulig 18, Wiśniewski 6, Karolak 6, Chyliński 6, Taylor 4, Nikolić 4, Zigeranović 3, Krestinić 2