Czarni znów gorsi od Trefla. 2:0 dla Sopotu.
Dodano: 4 maja 2014 22:00
Autor: Autor: Filip Jedliński , Relacja pomeczowa
Zdjęcie: WikiMedia
Energa Czarni Słupsk ponownie okazali się gorsi od Trefla Sopot. Słupszczanie przegrali 83:75 i są o krok od zakończenia sezonu. Najwięcej punktów dla Trefla zdobył Paweł Leończyk - 14. Po stronie Czarnych 19 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst zaliczył Derrick Zimmerman.
Niedzielne spotkanie w Ergo Arenie skutecznie otworzył Yemi Nicholson. Szybko jednak zrewanżował się Garrett Stutz. W kolejnej akcji celnie za trzy punkty trafił Adam Waczyński. Trefl grał bardzo dobrze w ataku o czym świadczy kolejna trójka - tym razem Sarunasa Vasiliauskasa. Szybko swoje drugie przewinienie popełnił Tomasz Śnieg, a na boisku zameldował się Derrick Zimmerman. Obydwa zespoły postawiły przede wszystkim na atak. A kiedy za 3 trafił Jarosław Mokros było 13:12 dla Czarnych. W piątej minucie pierwszej kwarty pojawił się długo pauzujący ostatnio Michał Nowakowski, a akcję 2+1 zaliczył Zimmerman. Amerykanin jednak nie trafił rzutu wolnego, co wykorzystał Simas Buterlevicius i trafił trójkę doprowadzając do remisu. W tym momencie serial pięciu punktów z rzędu zaliczył Lance Jeter. Po trzecim przewinieniu Nowakowskiego na linii stanął Paweł Leończyk. "Leon" trafił oba rzuty wolne i było 22:16. Po skutecznej akcji Zimmermana fantastycznym wsadem popisał się Trice, który mógł także trafić z półdystansu, ale jego rzuty tylko pokręcił się po obręczy. po pierwszej kwarcie Trefl Sopot prowadził z Energą Czarnymi Słupsk 22:20. Drugą kwartę trójką otworzył Joseph Taylor, a skutecznym dwutaktem popisał się Gruszecki. Trefl nie grał w tym momencie skutecznie. Jedynym celnym rzutem przez prawie cztery minuty był jump shoot Nicholsona. Niemoc przełamał Adam Waczyński dwoma rzutami wolnymi, a po przechwycie punkty zdobył również Buterlevicius. Po kolejnych błędach Czarnych trójkę trafił "Waca" i było 31:27. W szesnastej minucie spotkania swoje czwarte przewinienie popełnił Nowakowski i sensacyjne 2/2 z linii trafił Marcin Stefański. Dodatkowo za trzy trafił Vasiliauskas i Trefl osiągnął największą tego wieczoru - dziewięciopunktową przewagę. Ostatnie akcje pierwszej połowy to tak zwana gra z obrony do ataku Czarnych, a o przerwę musiał poprosić trener Niedbalski. W ostatniej minucie zawodnicy obydwu ekip popełnili sporo przewinień. Celnym rzutem z półdystansu pierwszą połowę zakończył Karol Gruszecki, mimo to sopocianie prowadzili 44:37. Trzecią odsłonę fantastycznie dwiema celnymi trójkami otworzył Jarosław Mokros. Początkowa faza kwarty to gra "kosz za kosz". Momentami pojawiał się także dobra obrona. W połowie kwarty swoją trzecią trójkę trafił aktywny tego dnia Simas Buterlevicius, a trener Urlep poprosił o czas. Po timeoucie akcję w swoim stylu przeprowadził Garrett Stutz. Ze względu na faul Trefla zakończyła się ona trzema punktami. Po niezłym ofensywanie momencie, swoje czwarte przewinienie popełnił Mokros. Zastąpił go Nowakowski, który od razu zaliczył stratę i sfaulował po raz piąty. Na parkiecie pojawił się Borowski, a dwa wolne trafił Majstorović, do tego punkt później dołożył Stefański i było 58:51. Słupszczanie popełnili w tym momencie sporo strat, a już kilkukrotnie mogli doprowadzić do remisu. Ostatecznie po trzech kwartach na tablicy widniał wynik 58:53. Czwarta kwarta zaczęła się od przewinienia technicznego dla Garretta Stutza. Marcin Stefański przestrzelił jednak oba rzuty wolne, a później został zablokowany przez Kacpra Borowskiego. Sopocianie zmarnowali świetną szansę na ucieczkę. Za to Czarnym udało się, po celnej trójce Trice'a doprowadzić do remisu. Zrewanżował się jednak Michalak, trafiając za 3 i ponownie było +3 dla Trefla. Udało się odblokować Trice'owi, który zdobył swoje kolejne punkty, a mógł dać także prowadzenie. Po faulu Zimmermana na linii rzutów wolnych stanął Jeter. Amerykanin trafił oba rzuty i znów Trefl objął trzypunktową przewagę. Na pięć minut przed końcem przewinieniem zwykłym, a później technicznym ukarany został Marcin Stefański i musiał zejść z boiska. Dwa wolne trafił Zimmerman, dwa trafił Gruszecki i na prowadzenie wyszli słupszczanie. Po błędzie kroków Trice'a na linii stanął Paweł Leończyk, który oba trafił i był kolejny tego wieczoru remis. Niestety dla słupszczan drugą stratę z rzędu popełnił "Rocky". Błąd Energetyków wykorzystał Vasiliauskas trafiając za trzy. Podczas gdy swoją trzecią stratę z rzędu popełnił Trice, Andrej Urlep został ukarany faulem technicznym za kopnięcie krzesełka i Trefl odskoczył na sześć punktów. Końcówka spotkania to już skuteczna gra Trefla. Co prawda starał się jeszcze Derrick Zimmerman, ale zabrakło już sił i czasu. Ostatecznie po wyrównanym i ciekawym widowisku Trefl Sopot pokonał Energę Czarnych Słupsk 83:75 i są już tylko jeden mecz od półfinału mistrzostw Polski. Następne spotkanie już w środę o godzinie 18.15. Trefl Sopot - Energa Czarni Słupsk 83:75 (22:20, 22:17, 14:16, 25:22) Trefl: Leończyk 14, Stefański 6, Majtorović 5, Vasiliauskas 12, Waczyński 12, Michalak 3, Gadri-Nicholson 10, Buterlevicius 10, Jeter 11. Czarni: Śnieg 2, Nowakowski 1, Trice 13, Borowski 2, Zimmerman 19 (5zb, 5as), Taylor 3, Mokros 12, Gruszecki 12, Stutz 11 (8zb) Filip Jedlinski