Pierwszy finalista na zapleczu ekstraklasy
Polfarmex Kutno nie zmarnował szansy i pokonując po raz trzeci MOSiR Krosno awansował do wielkiego finału pierwszej ligi. Przyjezdni mocno się stawiali, wobec czego triumf nie przyszedł łatwo.
Warto zaznaczyć, że rozstrzygnięcie zapadło dopiero w dogrywce.
Miejscowi długo posiadali inicjatywę. Dyktowali wręcz warunki gry. Charakter podkarpackiego teamu poznaliśmy dopiero w końcówce, kiedy sprawy przybierały dla nich bardzo negatywny bieg. Będąc właściwie nad przepaścią krośnianie robili wszystko aby nadrobić straty i zdołali nawet wyrównać.
Niemniej dodatkowa partia padła łupem drużyny z Kutna, która dała rzucić przeciwnikom zaledwie cztery „oczka”.
Polfarmex Kutno - MOSiR PBS Bank KHS Krosno 77:72 (21:15, 15:13, 21:16, 11:24, d. 9:4)
Polfarmex: Bartosz 22, Jakóbczyk 19, Dłuski 15, Kulon 8, Mazur 6, Rduch 4, Pabian 2, Glabas 1MOSiR PBS Bank KHS: Pisarczyk 23, Salamonik 22, Oczkowicz 12, Grochowski 6, Parzych 6, Malczyk 3