Turów realizuje plan
Doskonale rozpoczęły się play off’y dla PGE Turowa Zgorzelec, który wygrał już drugie spotkanie z AZS-em Koszalin. Dolnośląski zespół do przerwy spisywał się bez fajerwerków, ale potem zupełnie zdominował rywali.
To pokazuje, że Stelmet Zielona Góra nie będzie miał łatwo przy obronie mistrzowskiego tytułu. Jeśli oczywiście zachowa ten poziom.
Goście wiedzieli, iż przegrana oznacza ogromne zmniejszenie szans na ewentualny dalszy awans. Początkowo grali całkiem poprawnie. Za sprawą LaceDariusa Dunna zagrażali podopiecznym Miodraga Rajkovicia.
Jednak druga połowa rozwiała wszelkie złudzenia. Turów zacieśnił obronę, powstrzymując m in. lidera przeciwników. Wspomniany Amerykanin później odznaczał się już znacznie mniejszą skutecznością. Próbkę umiejętności dali za to J.P. Prince oraz Polacy – Filip Dylewicz czy Jakub Karolak.
Stąd też gra ofensywna miejscowych mogła się podobać.
PGE Turów Zgorzelec - AZS Koszalin 93:66 (26:19, 21:21, 24:15, 22:11)
PGE Turów: J.P. Prince 18, Filip Dylewicz 16, Jakub Karolak 11, Łukasz Wiśniewski 11, Michał Chyliński 8, Mike Taylor 7, Damian Kulig 7, Ivan Zigeranovic 5, Piotr Stelmach 4, Uros Nikolic 6AZS: LaceDarius Dunn 23, Bartłomiej Wołoszyn 14, Darrell Harris 9, Jeff Robinson 9, Maciej Raczyński 6, Artur Mielczarek 5