Mecz numer 1 dla Anwilu.
Anwil Włocławek, jako pierwszy odniósł zwycięstwo w tegorocznych Play Off. Włocławianie pokonali po raz kolejny w tym sezonie Rose Radom. Tym razem wygrali 83:77. Spory wpływ na przbieg meczu miała 3 kwarta meczu, którą Anwil wygrał 22:14. Niestety kontuzji nabawili się Polacy w odydwu ekipach. Po stronie Anwilu Michał Sokołowki, a po stronie Rosy - Kamil Łączyński. Niewykluczone, że już ich w ćwierćfinale nie zobaczymy.
Wspomnę, że w ekipie z Radomia powrócił kontuzjowany wcześniej Kirk Archibeque. Amerykanin zagrał 18 minut. Włocławskiej hali przypomiał o sobie Robert Witka - autor 19 punktów (4/8 za 3).
Jednym z ojców wygranej był Jordan Callahan. Amerykański rozgrywający zdobył 21 punktów, zebrał 4 piłki i rozdał 5 asyst, przy czym aż pięciokrotnie trafiał z dystansu. W zespole prowadzonym przez Wojciecha Kamińskiego celnymi trójkami w końcówce starał się jeszcze coś zwojować Jakub Dłoniak i mimo, że Rosa na 3 minuty przed końcem osiągnęła trzypunktowe prowadzenie, to jednak Anwil Włocławek cieszył się z pierwszego zwycięstwa w Play Off.
Anwił Włocławek - Rosa Radom 83:77 (23:23, 16:22, 22:14, 22:18)
Anwil: Hajrić 10, Callahan 21, Pamuła 9, Mijatović 4, Sokołowski 7, Graham 14, Kostrzewski 16, Witliński 4.Rosa: Kardaś 0, Witka 19, Łączyński 5, Lucious 9, Zalewski 6, Majewski 13, Dłoniak 11, Adams 4, Jeszke 2, Archibeque 8.