Czarodzieje w drugiej rundzie
John Wall zdobył 24 punkty, Nene zdobył 20, a Wizards pokonali Chicago Bulls 75-69, wygrywając serię pierwszej rundy w pięciu meczach.
Bradley Beal dodał 17 punktów dla Wizards, którzy awansowali w playoffach do kolejnej rundy po raz trzeci od 1980 roku.
Spotkają się z Indianą bądź Atlantą w półfinałach konferencji zachodniej. Hawks prowadzą w serii 3-2.
Wizards obrócili remis w połowie meczu w 9-punktowe prowadzenie wchodząc w czwartą kwartę, które obronili do końca spotkania. Szanse na powrót Chicago do meczu zmniejszyły się w ostatniej kwarcie, gdy Taj Gibson zszedł z parkietu z kontuzją lewej kostki i nie wrócił już na boisko.
Bulls zbliżyli się na 3 punkty w ostatnich minutach, ale nie zbierali piłek z tablic wtedy, kiedy tego potrzebowali. Wizards zdobyli 3 ofensywne zbiórki w ostatnich dwóch minutach meczu. Bradley Beal trafił jeden z rzutów wolnych, aby dać Washington 4-punktowe prowadzenie na 14.6 sekund przed końcem. Spudłował drugi, ale piłkę zebrał Nene, a ta trafiła do Johna Walla, który został sfaulowany i rzutami wolnymi ustalił wynik spotkania.
Nene powrócił w wysokiej formie po jednomeczowej karze, którą otrzymał za złapanie za głowę Jimmy’ego Butlera. Trafił 10 z 17 rzutów i zebrał 7 piłek. John Wall również miał 7 zbiórek i trafił 9 z 11 rzutów wolnych. Marcin Gortat zdobył 13 zbiórek, a Wizards zrobili coś, co było rzadkością przez ostatnie 3 i pół dekady – awansowali dalej. Playoffy były dla nich w tym czasie raczej krótką przygodą. Wyjątkami były zwycięstwa w pierwszych rundach z New Jersey Nets w 1982 roku oraz z Chicago Bulls w 2005 roku.
Dla Chicago Bulls sezon kończy się w sposób, w jaki się nie spodziewali. Mieli nadzieję, że będą wyzwaniem dla Miami w konferencji wschodniej, z powracającym po kontuzji Derrickiem Rosem, który nie wyszedł na parkiet w poprzednim sezonie. Rose odniósł kolejną kontuzję, Bulls oddało także Luola Denga do Cleveland, ale wciąż udało im się wygrać 48 spotkań. Żadna z drużyn Wschodu nie wygrała więcej meczów w roku 2014.
Jimmy Butler i Kirk Hinrich zdobyli po 16 punktów, a Gibson miał ich 12 dla Bulls. Joakim Noah, który ma od kilku miesięcy problemy z lewym kolanem dodał 18 zbiórek i 7 asyst. Carlos Boozer, który jest jednym z głównych kandydatów do bycia zamnestiowanym miał 10 punktów i 9 zbiórek w meczu, który mógł być jego ostatnim występem w koszulce Chicago. Wizards pokonali Bulls 20-11 w trzeciej kwarcie.