Sensacja w Indianapolis
Mike Scott zdobył 17 punktów podczas niesamowitej drugiej kwarty w wykonaniu Hawks, a ich defensywa w czwartej kwarcie pozwoliła na ponowne przejęcie kontroli w serii zwycięstwem 107-97 nad Indianą Pacers. Hawks prowadzą w serii 3-2.
Wszystko co muszą zrobić, to wygrać we własnej hali i awansują do drugiej rundy po raz pierwszy od 2011 roku.
Taki „rematch” jest bardzo daleki, szczególnie, że Pacers nie wygrali dwóch kolejnych meczów ze swoimi wszystkimi starterami od połowy marca, a ich domowy bilans w sezonie regularnym (35-6) mało znaczy w serii z Hawks, którzy pokonali już ich tam dwukrotnie.
Atlanta ośmieszyła jedną z najlepszych defensyw ligi w drugiej kwarcie, trafiając 13 z 16 rzutów, w tym 9 z 11 zza łuku. Scott trafił wszystke pięć prób za trzy punkty podczas runu 30-6, który zaczął się jeszcze w pierwszej kwarcie, obracając wynik z 18-21 na 48-27. Indiana nie pozbierała się do końca meczu.
Atlanta wygrała tą ćwiartkę 41-19, co było wyrównaniem rekordu punktów w drugiej kwarcie spotkań w playoffach tego klubu. Hawks zdobyli 41 przeciwko Detroit w 1986 roku. W tym czasie Indiana, pobiła niechlubny rekord w tej samej kategorii, który wynosił 39 punktów, które zdobyli przeciwko nim Boston Celtics w w 2005 roku.
Hawks są drugą drużyną w historii (Milwaukee Bucks z 1970 roku), która zdobyła 40+ punktów w kwarcie i pozwoliła na zdobycie mniej niż 19 jako drużyna gości. Jakby tego nie było dość, wyrównali także rekord NBA z 9 rzutami za trzy punkty w kwarcie, a także pobili rekord klubu w trójkach w meczu z 15 trafionymi próbami.
Shelvin Mack liderował Hawks z 20 punktami, Paul Millsap miał ich 18.
Roy Hibbert po raz pierwszy w swojej karierze zakończył mecz bez punktu i bez zbiórki. Indiana przegrała walkę na tablicach po raz pierwszy w tej serii, a ich ławka rezerwowych przegrała z ławką Hawks 45-23.
Paul George prowadził Pacers z 26 punktami i 12 zbiórkami. George Hill, Lance Stephenson i David West mieli po 16 oczek, które nie wystarczyły do wygranej w noc, podczas której ich fani wybuczeli ich w pierwszej połowie.
Pacers przegrywali 61-40 w przerwie meczu oraz 30 punktami w trzeciej kwarcie przed rozpoczęciem próby comebacku. Pod koniec trzeciej ćwiartki, Pacers zmniejszyli różnicę do 18 punktów, a na 4:04 przed końcem meczu przegrywali już tylko 96-87, ale Kyle Korver trafił trójkę, a Hawks wykończyli Pacers na linii rzutów wolnych.