Toronto utrzymuje przewagę parkietu
DeMar DeRozan zdobył 24 punkty, Kyle Lowry dodał 22, a Raptors wygrali z Nets 87-79 w niedzielę, wyrównując wynik pierwszej rundy playoffów na 2-2.
W Game 3 pościg w czwartej kwarcie nie wystarczył do zwycięstwa Raptors, którzy tym razem poradzili sobie znacznie lepiej.
Amir Johnson miał 17 punktów dla Raptors, którzy dobrze rozpoczęli, potem dali sobie narzucić 17-punktowe prowadzenie, a potem kompletnie zatrzymali Nets w ostatnich 5 minutach, przerywając trwającą 13 lat serię 13 przegranych na wyjeździe w playoffach. Game 5 odbędzie się w środę w Toronto i na pewno seria wróci także na Brooklyn w piątek.
Paul Pierce zdobył 22 punkty dla Nets, którzy trafili 3 z 17 rzutów w czwartej kwarcie i nie trafili ani razu w ostatnich 6 minutach meczu. To trochę za mało na zespół, który kosztuje Michaiła Prochorowa w tym roku ponad 180 milionów dolarów i który celował w tytuł przed rozpoczęciem sezonu.
Kevin Garnett zdobył 10 punktów dla Nets, ale Joe Johnson i Deron Williams zagrali wręcz fatalnie, przegrywając batalię z backcourtem Toronto. Johnson miał 7 punktów na 7 rzutach po zdobywaniu średnio 23.7 punktów w pierwszych trzech meczach. Williams zdobył 10 punktów, trafiając 4 z 12 rzutów z gry.
Garnett dał Nets ich ostatnie prowadzenie na 4:58 przed końcem spotkania dwoma rzutami wolnymi, ale później DeRozan trafił swoje osobiste, a Greivis Vasquez trafił trójkę dając prowadzenie Raptors 83-79. Nets zaliczyli serię fauli ofensywnych, nietrafionych rzutów, a Kyle Lowry zajął się resztą, trafiając ważne rzuty w końcówce.
Raptors zdobyli najlepsze w historii klubu 35 punktów w pierwszej kwarcie, ale łącznie w drugiej i trzeciej mieli ich zaledwie 32, a Nets odzyskali prowadzenie. Raptors byli 4/21 w trzeciej kwarcie, ale dobrze zagrali w defensywie i zaliczyli pierwszy zwycięstwo na wyjeździe, od pokonania Philadelphii w Game 1 w półfinałach konferencji 2001. Teraz, aby awansować mogą awansować, wygrywając tylko mecze u siebie.
Raptors zdobyli pierwsze 6 punktów, zaliczając start 13-2, po czym powiększyli różnicę do 15 punktów i po pierwszej kwarcie byli 35-22. Prowadzenie wzrosło do 17 oczek, po tym jak DeRozan zdobył osiem kolejnych punktów dla Toronto, ale Lowry popełnił swój trzeci faul i musiał iść na ławkę rezerwowych, a Brooklyn zmniejszył różnicę do 51-44 w połowie meczu. Nets zaliczyli run 8-0, obejmując prowadzenie w trzeciej kwarcie, która zakończyła się wynikiem 67-67.