Heat o krok od drugiej rundy

Dodano: 27 kwietnia 2014 12:44
Heat o krok od drugiej rundy
Paweł Mocek, Informacja prasowa AP
Obraz własny

LeBron James miał 30 punktów i 10 zbiórek, a Miami Heat łatwo pokonali Charlotte Bobcats 98-85, obejmując prowadzenie 3-0 w pierwszej rundzie playoffów konferencji wschodniej. Dwyane Wade dodał 17 punktów dla Heat, którzy mogą zakończyć serię w poniedziałek.

James był 10/18 z gry i jest 18-0 przeciwko Bobcats od dołączenia do Heat w 2010 roku. Miami wygrało 19 kolejnych meczów przeciwko Charlotte. 

Trener Erik Spoelstra powiedział, że jego zawodnicy zachowali się profesjonalnie po wygranej w Game 2, który decydował się w końcówce. Zawodnicy byli bardziej przejęci tym, aby naprawić swoje błędy niż tym, że udało im się wygrać mecz.

Al. Jefferson zakończył mecz z 20 punktami, w tym 15 w pierwszej kwarcie dla Bobcats, którzy wciąż poszukują swojego pierwszego zwycięstwa w fazie posezonowej w historii klubu.

Jefferson trafił 7 z 9 pierwszych rzutów, dając Charlotte prowadzenie 27-23 po pierwszej kwarcie. W połowie drugiej, fani Bobcats zaczęli krzyczeć „MVP! MVP!”, gdy Jefferson stał na linii rzutów wolnych.

Po przegrywaniu większości pierwszej połowy, Heat przejęli kontrolę w ostatnich czterech minutach drugiej kwarty. Mario Chalmers dał im prowadzenie 42-40, a Norris Cole zdobył 5 kolejnych punktów, co zakończyło run Miami 16-4 pod koniec pierwszej połowy. Miami trafiło 8 z pierwszych 11 rzutów za trzy punkty. Na koniec drugiej odsłony meczu, piłkę stracił Gerald Henderson, potem sfaulował Jamesa, który próbował trafić z dystansu. James trafił wszystkie trzy rzuty wolne, co dało prowadzenie Heat 58-46 w przerwie spotkania.

W drugiej połowie rządziła już tylko jedna drużyna. James, który był wybuczany niemal za każdym razem, kiedy dotykał piłki trafił trójkę, a zaraz potem wsadził piłkę do kosza po kontrataku, powiększając różnicę to 26 oczek w połowie trzeciej kwarcie.

Jefferson zdobył tylko 5 punktów w ostatnich trzech kwartach. Heat naciskali bardzo na Kembę Walkera, zastawiając na niego pułapki przy linii środkowej. Miami wymusiło 14 strat.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp