Vinsanity ponownie uderza!

Dodano: 27 kwietnia 2014 12:26
Vinsanity ponownie uderza!
Paweł Mocek, Informacja prasowa AP
Obraz własny

Vince Carter wiedział kiedy ostatni raz próbował wygrać mecz równo z syreną. Było to 13 lat temu, kiedy to spudłował rzut w barwach Toronto Raptors. Tym razem nie pomylił się, dając Dallas Mavericks zwycięstwo 109-108 nad najwyżej rozstawionymi San Antonio Spurs.

Z 1.7 sekundy na zegarze Carter odebrał podanie od Jose Calderona, zrobił szybką pompkę, którą zgubił Manu Ginobiliego i wypuścił piłkę przed syreną. Chwilę wcześniej, argentyński obrońca dał Spurs prowadzenie.

Monta Ellis pozwolił Mavs na pozostanie blisko San Antonio w czwartej kwarcie, kończąc spotkanie z 29 punktami. Tim Duncan liderował Spurs z 22 punktami. Game 4 odbędzie się w poniedziałek w Dallas.

Ginobili, który zdobył 12 punktów, pod koniec czasu 24 sekund, trafił rzut nad Samuelem Dalembertem, dając Spurs prowadzenie 108-106. Mavs utrzymali jednak przewagę parkietu, po wygraniu Game 2 w San Antonio, kiedy to przerwali 10-meczową serię porażek przeciwko Spurs.

Dallas wygrało, pomimo tego, że Spurs powstrzymali Nowitzkiego poniżej 20 punktów w trzecim kolejnym meczu, co przydarzyło mu się pierwszy raz od 2001 roku. Niemiec miał wczoraj 18 punktów.

Mavs utrzymali się w meczu z powodu Monty Ellisa, który zdobył 12 ze swoich 29 oczek w czwartej kwarcie. Wyrównał stan meczu na 1:10 przed końcem meczu akcją 2+1, faulowany przez Borisa Diawa. Francuz odpowiedział po drugiej stronie rzutem z półdystansu, ale Ellis trafił kolejny floater na 24.9 sekund przed końcem. Potem swoje punkty dorzucił Ginobili.

Tony Parker miał 19 punktów, ale tylko 2 po przerwie dla Spurs. Tiago Splitter miał 14 punktów i 13 zbiórek, a Kawhi Leonard obudził się w trzecim meczu serii zdobywając 17 oczek w tym ważną trójkę w czwartej kwarcie.

Samuel Dalembert był liderem Mavs w pierwszej połowie, ale również w drugiej dało się zauważyć jego dobrą postawę, kończąc z 13 punktami, 10 zbiórkami i 4 blokami oraz trafiając dwa wolne, wyrównując stan meczu na 104-104. Jose Calderon miał 16 punktów, w tym 10 w pierwszej kwarcie. Zaliczył także 9 asyst.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp