Kolejny remis w serii Pacers-Hawks

Dodano: 27 kwietnia 2014 12:03
Kolejny remis w serii Pacers-Hawks
Paweł Mocek, Informacja prasowa AP
Obraz własny

Paul George i David West trafiali ważne trójki w końcówce, a Indiana Pacers wygrała z Atlantą Hawks 91-88, wyrównując stan pierwszej rundy na 2-2.

Wreszcie Pacers pokazali choć trochę zacięcia, odzyskując przewagę własnego parkietu, którą stracili przegrywając w pierwszym meczu playoffów z najniżej rozstawionymi Hawks.

 

 

George wyprowadził Pacers na prowadzenie 86-85, a West trafił rzut zza łuku na 1:33 przed końcem spotkania. Atlanta miała szansę, po tym jak Kyle Korver został sfaulowany przy rzucie z rogu boiska i trafił wszystkie trzy rzuty wolne. Po drugiej stronie parkietu, George zebrał piłkę w ofensywie, po pudle Stephensona, a George Hill nie pomylił się spod kosza.

Okazało się, że były to ostatnie punkty w spotkaniu. Hawks nie punktowali w żadnym ze swoich ostatnich trzech posiadań. Pacers zadbali o to, żeby piłka nie trafiła w ręce specjalisty od rzutów z dystansu, Kyle’a Korvera, a Pero Antic przestrzelił trójkę równo z syreną. Mecz numer 5 odbędzie się w poniedziałek w Indianapolis.

George zdobył 24 punkty i 10 zbiórek, co jest jego czwartym z kolei double-double. West dodał 18 punktów. Dla Hawks, 29 oczek zdobył Paul Millsap, ale All-Star źle podał piłkę na 33 sekundy przed końcem, a później nie trafił rzuty blisko kosza w końcowych momentach spotkania.

Indiana zostawiła otwarte drzwi Atlancie, pudłując cztery ostatnie rzuty wolne, włączając w to dwie próby George’a na 7.5 sekund przed końcem, kiedy to jeden zapewniłby im wygraną. Pacers odpokutowali po drugiej stronie parkietu, zmuszając Anticia do oddania trudnego rzutu desperacji.

Ponownie, Pacers nie zaczęła meczu bez Roya Hibberta. Środkowy zagrał 25 minut, zdobywając 6 punktów, 3 zbiórki i 2 bloki – jego pierwsze w serii. Resztą zajęli się George i West.

Hawks prowadzili 54-44 wcześnie w trzeciej kwarcie. 7 sekund później swój czwarty faul zaliczył jednak Paul Millsap i siedział na ławce przez resztę kwarty. Kiedy powrócił, wynik wynosił 59-56. Przez większość czwartej kwarty, przewagi obu drużyn były bardzo małe i wszystko rozstrzygało się w ostatnich minutach.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp