Anonimowy bohater daje nadzieję Houston
Troy Daniels, który w tym sezonie grał głównie w D-League i zagrał pierwszy mecz na najwyższym szczeblu 5. marca, trafił trójkę na 11.9 sekund przed końcem dogrywki dając zwycięstwo Rockets nad Portland Trail Blazers 121-116 i zmniejszając różnicę w serii do jednego meczu wygranego mniej.
James Harden zdobył najlepsze w playoffach 37 punktów, Dwight Howard dodał 24 punkty i 14 zbiórek dla Rockets.
Aldridge zdobywał w dwóch pierwszych, wygranych przez Portland meczach ponad 40 punktów. Ale Omer Asik dobrze bronił przeciwko niemu w Game 3, zatrzymując go na zaledwie 23 punktach. Blazers prowadził Damian Lillard, zdobywca 30 oczek.
Portland przegrywali 11 punktami w ostatniej kwarcie, ale Nicolas Batum trafił trójkę na 41 sekund przed końcem, wyrównując stan meczu na 110-110. James Harden nie trafił równo z syreną, więc potrzebna była dogrywka.
Na 3 minuty przed jej końcem, Damian Lillard dał Portland 4-punktowe prowadzenie. Minutę później ponownie był remis. Po kilku pudłach z obu stron niespodziewanym bohaterem został Troy Daniels, który trafił rzut zza łuku na 12 sekund przed końcem. Wyrównać nie zdołał Nicolas Batum, a wolnymi wynik ustalił James Harden.
Tylko trzy drużyny w historii powróciły po dwóch pierwszych przegranych meczach u siebie. Ostatni byli Dallas Mavericks z sezonu 2004-05, którzy wygrali serię z… Rockets. Mecz numer 4 odbędzie się także w Moda Center w niedzielę.
Dla Blazers był to pierwszy start 2-0 od 1977 roku, kiedy wygrali Finał Konferencji Zachodniej z Los Angeles Lakers, a później jedyne jak do tej pory mistrzostwo NBA.
Kevin McHale uznał, że należy zrobić zmianę w podstawowym składzie i zamiast Terrence’a Jonesa na boisko wybiegł Omer Asik, który powstrzymywał Aldridge’a od wejść pod kosz.
Trójka Patricka Beverleya dała Rockets wczesne prowadzenie 19-13, a później kilka rzutów trafił Harden, który równo z syreną ustalił wynik pierwszej kwarty na 35-24. Beverley i Harden zakończyli ćwiartkę z 11 punktami na swoich kontach.
Harden był najlepiej punktującą „dwójką” w lidze, ale w pierwszych dwóch meczach był 14/47 z gry.
Damian Lillard zdobył 16 punktów w pierwszej połowie, którą Trail Blazers wygrali 55-54. W trzeciej kwarcie, Rockets ponownie objęli prowadzenie, 71-65, a w czwartej, zwiększyli różnicę do 10 oczek. Lillard zdobył jednak 5 kolejnych punktów przy stanie 103-96, a później dał prowadzenie Portland na 2 minuty przed końcem spotkania. Cztery kolejne wolne trafił Harden, ale Batum doprowadził do dogrywki w ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry.