Aldridge dominuje, Portland kontroluje serię
LaMarcus Aldridge po raz kolejny zdominował Rockets, zdobywając 43 punkty, pomagając Trail Blazers wygrać 112-105 i objąć prowadzenie 2-0 w pierwszej rundzie playoffów.
Aldridge zrobił wszystko co mógł, by postawić Portland w świetnej pozycji przed meczem numer 3 w Portland w piątek. Była gwiazda Uniwersytetu Texas, który dorastała niedaleko od Houston, w Dallas uśmiechnęła się na pytanie, czy może wolałby pozostać w Teksasie po fenomenalnych dwóch pierwszych meczach.
„Prowadzenie 2-0, kiedy wracasz do domu to świetne uczucie, ale to jeszcze nie koniec. Wciąż jesteśmy głodni, będziemy skromni i pojedziemy do domu i spróbujemy powtórzyć to co stało się tutaj.” – skrzydłowy Portland, LaMarcus Aldridge
Aldridge stał się pierwszym zawodnikiem z dwoma kolejnymi meczami z 43 punktami w playoffach od Tracy’ego McGrady’ego, który dokonał tego w kwietniu 2003 roku. Aldridge zdobył career-high 46 punktów w Game 1, co było także rekordem drużyny. Jest też pierwszym zawodnikiem w historii Trail Blazers, który miał dwa 40-punktowe spotkania w fazie posezonowej, a jego 89 punktów w pierwszych dwóch meczach playoffów w ostatnich 50 meczach jest gorsze tylko od Michaela Jordana (1986, 1988) i Jerry’ego Westa (1965).
LaMarcus pomógł Trail Blazers wygrać dwa mecze na wyjeździe na początku serii dopiero po raz drugi w historii klubu. Pierwszy raz był w 1977 roku przeciwko Lakers w Finałach Konferencji Zachodniej.
Damian Lillard trafił sześć rzutów wolnych w końcówce, dokładając swoją cegiełkę do zwycięstwa, ale całą zasługę przypisał Aldridge’owi.
„Co oni mogą zrobić, żeby go zatrzymać? Znowu był świetny, tak jak w Game 1. Kiedy niektórzy nie mogą trafiać swoich rzutów, on nas podniósł. Ponownie zagrał jak MVP.” – rozgrywający Portland, Damian Lillard
Rockets zastanawiali się na ostatnich dwóch treningach, jak go zatrzymać, ale nic nie wydawało się działać na Aldridge’a.
„Trafiałem trudne rzuty. Myślę, że mało rzeczy przyszło dziś łatwo. Po prostu wszedłem w rytm i zacząłem trafiać.” – Aldridge
James Harden trafił trojkę na 30 sekund przed końcem, po której Rockets przegrywali już tylko 3 punktami. Lillard trafił oba wolne, Harden był zmuszony opuścić parkiet po szóstym faulu. Później z linii nie pomylili się Mo Williams i ponownie Lillard, który zakończył mecz z 18 punktami.
Dwight Howard był nie do zatrzymania w pierwszej połowie, zdobywając 25 punktów, ale dołożył zaledwie 7 w drugiej. Po spudłowaniu 20 rzutów w Game 1, Harden obiecywał lepszy mecz w tym spotkaniu. Skończyło się mniej więcej na tym samym, trafił tylko 6/19 z gry i zdobył 18 punktów.
Howard zdobył pierwsze 13 punktów dla Houston i miał ich 19 pod koniec pierwszej kwarty, którą Rockets wygrali 31-23. Trail Blazers podnieśli się przed przerwą w połowie spotkania, zdobywając siedem kolejnych punktów i obejmując prowadzenie 53-51 tuż przed tym, jak Patrick Beverley wyrównał stan meczu rzutem równo z syreną.
Aldridge zdobył 10 z 14 pierwszych punktów Portland, pomagając zbudować prowadzenie 67-58 na osiem minut przed końcem trzeciej kwarty. Houston szybko zdobyło kolejne 9 oczek, wyrównując po raz kolejny wynik meczu. Wchodząc w czwartą kwartę, Portland prowadziło 83-77.
Ostatnią odsłonę, Aldridge rozpoczął na ławce rezerwowych, co nie przeszkodziło Trail Blazers utrzymać prowadzenia. Gdy wrócił, ich prowadzenie wynosiło 9 punktów. Minutę przed końcem, na tablicy wyników było już 102-98, ale Portland nie dało wydrzeć sobie zwycięstwo w dużej mierze za sprawą dobrej dyspozycji Damiana Lillarda na linii rzutów wolnych.