Jefferson pomimo kontuzji gra dalej.
Dodano: 21 kwietnia 2014 20:53
Autor: Filip Jedliński , Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Al Jefferson, we wczorajszym meczu z mistrzami NBA - Mimi Heat - nabawił się kontuzji związanej z rozciągnięciem podeszwowym. Mimo bólu center Bobcats przekonuje wszystkich , że będzie dalej pomagał swoim kolegom na parkiecie i nie ma zamiaru odpuszczać ,, Dam sobie radę" - dodaje.
Jefferson to pierwsza opcja w ataku drużyny, której właścicielem jest Michael Jordan. Grając z kontuzją może mieć spore problemy.
Przypomnę, że Charlotte Bobcats przegrali z Mimi Heat 99-88. Big Al przebywał na parkiecie 35 minut, zdobywając w tym czasie 18 punktów, 10 zbiórek i 2 bloki. Trafił do tego 9 z 17 rzutów z gry. Następne starcie tej pary w środę.