Heroiczna walka i wielkie szczęście AZS-u

Dodano: 25 marca 2014 21:43
Heroiczna walka i wielkie szczęście AZS-u
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki
Koszalinianie długo prezentowali bardzo słabą koszykówkę w meczu z Asseco Gdynia i wiele wskazywało na to, że przegrają zawody. Jednak pod koniec potrafili wykrzesać pokłady sił doprowadzając do dogrywki, a następnie zapewniając sobie minimalny triumf. Goście zaś mieli pecha, bo zdobycie przez nich kompletu punktów wydawało się być kwestią czasu. Generalnie bowiem dawni mistrzowie kraju przeważali. Przede wszystkim odznaczali się większą skutecznością. Akademicy natomiast marnowali mnóstwo dogodnych sytuacji. Rzadko kiedy poszczególne rzuty przynosiły zamierzone efekty. Trener Igor Milicić, który zastąpił na stanowisku szkoleniowca Igora Milicicia wręcz załamywał ręce. U przyjezdnych tradycyjnie dobrze spisywał się A.J. Walton, nominalny lider teamu. Przyzwoicie wypadli także Polacy, Łukasz Seweryn oraz Filip Matczak. Niemniej gdy Krzysztof Szubarga i spółka złapali właściwy rytm scenariusz przybrał inny wymiar. Za sprawą Polaka faworyci publiczności wyrównali, a w dodatkowej partii okazali się lepsi o dwa „oczka”. Wspierał go dzielnie Darrell Harris, notabene czołowy strzelec wygranych. AZS Koszalin - Asseco Gdynia 68:66 (11:17, 14:13, 12:13, 25:19, d. 6:4) AZS: Darrell Harris 19, Krzysztof Szubarga 12, Piotr Dąbrowski 9, Bartłomiej Wołoszyn 9, Jeff Robinson 8, Lace Darius Dunn 5, Maciej Raczyński 3, Artur Mielczarek 3 Asseco: A.J. Walton 21, Łukasz Seweryn 12, Filip Matczak 11, Fiodor Dmitriew 11, Ovidijus Galdikas 4, Przemysław Frasunkiewicz 3, Roman Szymański 2 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp