Phil wróci do Nowego Jorku?
New York Knicks zaproponowali Philowi Jacksonowi pracę jako prezydent klubu, dając mu pełną swobodę w działaniu. 11-krotny zwycięzca finałów NBA jako trener ma odpowiedzieć w tej sprawie już niedługo, ale według źródeł bliskich organizacji z Wielkiego Jabłka jest on skory podjąć to wyzwanie.
Wcześniej, Steve Mills proponował Jacksonowi posadę pierwszego trenera, ale ten odmówił, mówiąc że interesuje go tylko praca w zarządzie klubu. Zen Master w trakcie swojej kariery zawodniczej grał w Nowym Jorku w latach 1967-1978, zdobywając z nimi 2 mistrzostwa NBA. Resztę znają wszyscy. Do dwóch jako zawodnik dołożył 11 mistrzowskich pierścieni jako trener Chicago Bulls i Los Angeles Lakers. Jednak na takim stanowisku jeszcze nigdy nie pracował. Dlatego taki ruch ze strony Knicks to dość odważna decyzja. Ale czy mają jakieś wyjście? Ich sytuacja w tym sezonie jest beznadziejna i nawet pojawienie się Jacksona raczej zmieni na tym polu.
W tym sezonie, Zen Master nie powinien już zamieszać w składzie. Ich bilans 24-40 jest krytyczny ze względu na to, że w posiadaniu ich wyboru w drafcie są... Denver Nuggets, którzy pozyskali pick w transferze Carmelo Anthony'ego. Do ósmego miejsca, które w tej chwili zajmuje Atlanta, która jest na sześciomeczowej serii porażek tracą niewiele, bo tylko 3.5 meczu. Do końca sezonu zostało im jeszcze 18 spotkań, a więc awans jest jak najbardziej wykonalny. Jednak z grą na takim poziomie, nie mają co myśleć o pokonaniu Indiany bądź Miami w pierwszej rundzie playoffów.
Zatrudnienie Jacksona wydaje się być planem długoterminowym, który (być może) będzie owocował w przyszłości. Czy to jest plan Jamesa Dolana na przekonanie Carmelo Anthony'ego do pozostania w Knicks? Wydaje się to wielce prawdopodobne, ponieważ w tej chwili nic oprócz wielkich pieniędzy (New York mogą zaoferować Melo dodatkowy rok kontraktu warty ponad 30 milionów dolarów) nie powinno skłaniać Anthony'ego w stronę powrotu w pomarańczowych barwach. Ich sytuacja kontraktowa jest nie do pozazdroszczenia. Trudno spodziewać się, żeby Amar'e Stoudemire zrezygnował z ostatniego roku kontraktu wartego ponad 23 miliony dolarów, ponieważ nikt inny nie da mu takich pieniędzy. Oprócz tego ciąży także umowa Tysona Chandlera i przede wszystkim Andrei Bargnaniego. Dochodzi do tego J.R. Smith, Raymond Felton, a Knicks już w tej chwili bez potencjalnej umowy Melo mają w payrollu na przyszły sezon prawie 70 milionów dolarów.
Carmelo chce wygrywać, dwoi się i troi w każdym ze spotkań, ale w tym zespole nie ma chemii, charakteru, nie ma zrozumienia. Trener nie ma autorytetu, zawodnicy albo grożą bronią swoim dziewczynom albo imprezują na całego. Albo są przepłaconymi Włochami. Co może skłonić Phila Jacksona do powiedzenia sakramentalnego „tak” Jamesowi Dolanowi? Inne słowo niż „sentyment” nie przychodzi mi do głowy.