Akademicy sprawili niespodziankę
Dodano: 26 lutego 2014 23:25
Autor: Adam Popek, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Koszalinianie w środę podejmowali Stelmet Zielona Góra. Choć mistrzowie Polski byli zdecydowanym faworytem to jednak komplet punktów pozostał na Pomorzu. Ten wynik nie przynosi chluby podopiecznym Mihailo Uvalina. Nie od dziś wiadomo, ze potrafią oni zarówno pokonywać znacznie silniejszych przeciwników od siebie jak i potykać się na teoretycznie prostszych przeszkodach. Konfrontacja z AZS-em dobitnie pokazała, iż zawsze należy podchodzić do występów czując odpowiedni respekt. Inaczej finał może przynieść mało oczekiwany scenariusz. Uczestnik europejskich pucharów tym razem nie zaprezentował pełni swojego potencjału. Miejscowi wykazywali się większą agresją oraz wolą zwycięstwa. Stąd też długimi fragmentami wręcz nadawali tempo grze. Kawał pożytecznej roboty wykonywał Jeff Robinson. Amerykanin niczym lider ciągnął do przodu całą drużynę i miał największy wkład w odniesiony triumf. Kluczową rolę zaś odegrała trzecia kwarta kiedy gospodarze odskoczyli. Potem bowiem to złoty medalista TBL odczuwał większą presję czasu, a gdy przyszło do najważniejszych akcji Łukasz Koszarek i spółka nie potrafili umieścić piłki w koszu. AZS Koszalin - Stelmet Zielona Góra 66:64 (22:19, 15:17, 18:12, 11:16)AZS: Jeff Robinson 21, Darrell Harris 14, Lace Darius Dunn 10, Oded Brandwein 7, Bartłomiej Wołoszyn 5, Cezary Trybański 4, Piotr Dąbrowski 3, Artur Mielczarek 2Stelmet: Vladimir Dragicevic 17, Przemysław Zamojski 12, Mantas Cesnauskis 9, Aaron Cel 7, Christian Eyenga 7, Łukasz Koszarek 7, Kamil Chanas 3, Adam Hrycaniuk 2