Zapowiedź: 23 lutego

Dodano: 23 lutego 2014 19:02
Zapowiedź: 23 lutego
Paweł Mocek, Informacja własna
Obraz własny

Mecz na szczycie konferencji zachodniej będzie najważniejszym wydarzeniem tego wieczora dla fanów NBA. Oprócz tego mamy też powtórkę z drugiej rundy playoffów Wschodu i pojedynek dwóch z trzech najlepszych młodych rozgrywających w NBA.

Walka wieczoru: Los Angeles Clippers (37-20) @ Oklahoma City Thunder (43-13), 19:00, ABC - Te dwie ekipy miały się spotkać w półfinałach konferencji rok temu, jednak losy Clippers pokrzyżowali Memphis Grizzlies. Dziś w godzinach przyjaznych dla polskich fanów, do pojedynku staną dwaj zawodnicy, którzy właściwie nie wychodzą z top5 wyścigu po statuetkę MVP. Kevin Durant zawiódł w spotkaniu z Miami Heat, które zakończyło jednogłośną debatę o tym, że on na 100% będzie się cieszył z nagrody najlepszego sezonu. W tamtym meczu powrócił również Russell Westbrook, który wyglądał tak, jak powinien wyglądać zawodnik wracający przed terminem wyznaczonym przez lekarzy - nieco zardzewiały. Blake Griffin zdobył w meczu z Grizzlies 28 punktów i 13 zbiórek, ale po raz pierwszy od czterech spotkań jego skuteczność spadła poniżej 50% (łącznie 66.2% w tych czterech meczach). Los Angeles przegrali tamto spotkanie 102-96 i są w tym sezonie tylko 14-15 na wyjeździe - za słabo, jak na contendera do Finałów NBA. Chris Paul w tamtym meczu trafił zaledwie 4 z 13 rzutów i odniósł kontuzję kciuka, ale prawdopodobnie dziś zagra. Po stronie Oklahoma City Thunder wreszcie zabraknie Kendricka Perkinsa, który nabawił się kontuzji pachwiny na początku trzeciej kwarty spotkania z Heat. W jego miejsce, Scott Brooks desygnuje do gry Stevena Adamsa. W ostatnich 5 meczach pomiędzy tymi drużynami, Oklahoma City wychodziła zwycięsko aż 4 razy, ale w listopadzie, każda z ekip wygrała mecz u siebie. Czy i tak będzie tym razem? W meczach u siebie przeciwko rywalom z własnej konferencji, Thunder są 15-1. Warto zwrócić uwagę: Chicago Bulls (29-25) @ Miami Heat (39-14), 21:30, ABC - Ta rywalizacja zawsze jest ostra, nawet gdy w Chicago brakuje Derricka Rose'a. Przerwana seria 27 zwycięstw i jedno zwycięstwo urwane w Miami rozwścieczyło Heat, którzy potem najperw wygrali kolejne cztery mecze w playoffach odsyłając "Byki" na ryby, a potem nie dali sobie zepsuć nocy, w której drugi rok z rzędu odbierali mistrzowskie pierścienie. Jednak na początku grudnia, Bulls okazali się za mocni i pokonali Heat aż 20 punktami. Dziś, może nie zagrać LeBron James, ale po tym co pokazał kolektyw Miami w Oklahomie City w czwartek, mogą być optymistami. Przeciwko Chicago, King James rzuca najgorzej ze wszystkich zespołów NBA - 42.9%. To pokazuje, jak twardo w defensywie pracują Joakim Noah, Taj Gibson i nieobecny już Luol Deng, który często krył poczwórnego MVP jeden-na-jednego. Washington Wizards (27-28) @ Cleveland Cavaliers (22-34), 0:00 - Zdecydowanie największym wydarzeniem wieczoru w Cleveland będzie pojedynek dwóch młodych, gniewnych rozgrywających jakimi są Kyrie Irving i John Wall. Obaj mieli potężny udział w All-Star Weekend, gdzie Wall wygrał (nie mówmy, że był "Dunker of the Night") konkurs wsadów, a Kyrie Irving poprowadził drużynę Wschodu do wygranej w All-Star Game. Na razie, w ich 3 pojedynkach w tym sezonie zawsze wygrywali goście.Houston Rockets (37-18) @ Phoenix Suns (33-21), 3:00, ESPN - James Harden zaliczył najlepszy strzelecki występ w poprzednim meczu,ale prawdopodobnie nie wystąpi w spotkaniu ze świetnymi ostatnio Słońcami. Kontuzjował łokieć w zderzeniu z Jeremym Linem pod koniec spotkania z Warriors, gdzie zdobył 39 punktów. Phoenix wygrało 11 z ostatnich 15 meczów, rzucając swoim rywalom 108.6 punktów i ma świetną ławkę rezerwowych, którą świetnie zarządza trener Jeff Hornacek. W dotychczasowych dwóch spotkaniach w Houston, obie drużyny wygrały po meczu. Minnesota Timberwolves (27-28) @ Portland Trail Blazers (37-18), 3:00 - Dwa tygodnie temu w Minnesocie, LaMarcus Aldridge prowadził swój zespół do zwycięstwa nad Timberwolves, którzy nie mieli do dyspozycji swoich trzech najlepszych strzelców. Dziś Blazers będą w podobnej sytuacji co wtedy Wolves, ponieważ nie będą mieli Aldridge'a, a będą musieli zatrzymać Kevina Love, który w ostatnim meczu zaliczył triple-double, zdobywając 37 punktów, 12 zbiórek i 10 asyst. Jednak w ostatnich 26 spotkaniach, 23 razy to Portland wychodzili zwycięsko. W tym spotkaniu do składu Minnesoty może powrócić Nikola Pekovic, ale nie będzie jeszcze Kevina Martina. Dla Trail Blazers, świetnie w ostatnich kilku meczach grają Wesley Matthews i Robin Lopez, którzy znacznie przyczynili się do wygranej nad Jazz parę nocy temu. Pozostałe spotkania:Orlando Magic (17-40) @ Toronto Raptors (30-25), 0:00Sacramento Kings (19-36) @ Denver Nuggets (25-29), 2:00Brooklyn Nets (25-28) @ Los Angeles Lakers (19-36), 3:00
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp