Śląsk poległ w Trójmieście
Nie udała się Śląskowi Wrocław wyprawa do Gdyni. Podopieczni Jerzego Chudeusza zaprezentowali formę poniżej oczekiwań i musieli uznać wyższość miejscowego Asseco.
Łącznie zdobyli zaledwie 52 punkty.
Przy tak słabej skuteczności po prostu nie można myśleć o wyjazdowym zwycięstwie. Goście słabo zaczęli spotkanie, przez co to rywale praktycznie od początku posiadali inicjatywę.
Należy zauważyć, że oni również nie grzeszyli finezją jednak mieli w swoich szeregach A.J. Waltona. Amerykanin świetnie prowadził grę swojego teamu i przede wszystkim dzięki niemu faworyci publiczności utrzymywali prowadzenie.
Świeżo upieczony zdobywca pucharu Polski odwrócić scenariusz w różny sposób, tyle że większość prób nie przynosiła zamierzonego efektu. Brakowało też lidera, który indywidualnie wypłynąłby na losy starcia.
Stąd też trójmiejski kolektyw zasłużenie zgarnął pełną pulę.
Asseco Gdynia - WKS Śląsk Wrocław 64:52 (18:9,18:14,15:15,13:14)
Asseco: Walton 25, Szczotka 11,Kowalczyk 8, Seweryn 7, Dimitriev 5, Szymański 4, Matczak 2, Galdikas 2, Frasunkiewicz 0, Żołnierewicz 0.WKS Śląsk: Johnson 10, Hyży 10, Skibniewski 8, Kikowski 5, Gibson 5, Miller 4, Malasević 4, Gabiński 4, Parzeński 1, Sulima 1