Steve Blake trafia do Bay Area
Dodano: 20 lutego 2014 16:09
Autor: Paweł Mocek, Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
Golden State Warriors postanowili pozyskać backup dla Stephena Curry'ego i oddali Kenta Bazemore'a i MarShona Brooksa do Los Angeles Lakers za Steve'a Blake'a.
W tym momencie, Warriors utrzymują się pod limitem luxury-tax, mając około $400 tysięcy zapasu. Na liście transferowej Lakers znajduje się teraz Jordan Hill, którego nowym klubem będzie prawdopodobnie Brooklyn Nets, New Orleans Pelicans lub Atlanta Hawks. Blake został sprowadzony do Los Angeles w lecie 2010, po zdobyciu mistrzowskiego tytułu. W swoich pierwszych sezonach był zastępcą Dereka Fishera, potem Steve'a Nasha. Jednak w tym sezonie, wystartował we wszystkich 27 meczach, w których wystąpił, głownie ze względu na kontuzje innych rozgrywających. Wybrany w drafcie z numerem 38 w 2003 roku zawodnik, grał już w sześciu zespołach (Washington, Portland, Milwaukee, Denver, LA Clippers, LA Lakers). Wojownicy oddają zawodników, którzy mało wnosili w grę zespołu. Sprowadzony wcześniej z Brooklynu MarShon Brooks zagrał łącznie 15 minut w 7 meczach, a Kent Bazemore jest bardziej znany ze swoich szalonych celebracji na ławce rezerwowych. Podobnie jak Robert Sacre, z którym razem będzie teraz siedział przy boku Mike'a D'Antoniego. Steve Blake (Warriors) - $16mln/4 lata (2013/14), 11. sezon w NBA, 9.5 punktów, 7.6 asyst, 3.8 asyst, 1.3 przechwytów, 37.8% z gry, 39.7% za trzy, 33.0 minut Kent Bazemore (Lakers) - 1.3mln/2 lata (2013/14), 2. sezon w NBA, 2.3 punktów, 37.1% z gry, 25.6% za trzy, 6.1 minutMarShon Brooks (Lakers) - 3.4mln/3 lata (2013/14), 3. sezon w NBA, 2.6 punktów, 37.8% z gry, 33.3% za trzy, 5.2 minut Ten transfer dla Warriors oznacza dodanie wartościowej części, która ma pomóc temu zespołowi w walce w playoffach. Po oddaniu Toneya Douglasa, który nie sprawdził się w roli drugiego rozgrywającego, poszukiwali kolejnego, aby dać wytchnienie Stephenowi Curry'emu. Dodanie Bazemore'a i Brooksa, to kontynuacja planu, który Mitch Kupchak konsekwentnie wykonuje w zespole, który na czas tego sezonu powinien nazywać się Los Angeles Tankers.