Bez rozgrywającego nie da rady. Jezioro lepsze od Anwilu
Dodano: 15 lutego 2014 22:05
Autor: Adam Popek, Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
Włocławianie w ostatnim czasie uszczuplili swoją kadrę, m in. o Dusana Katnicia. Zmiany kadrowe nie wyszły jednak na dobre. W sobotę wieczorem okazali się bowiem gorsi od Stabill Jeziora Tarnobrzeg, które tym samym zanotowało czwarty triumf. Świetnie spisał się Marcin Nowakowski.Polak kapitalnie dyrygował grą swojego teamu. Już podczas pierwszej połowy wykazywał ogromną aktywność i wspólnie z Andrew Fitzgeraldem wyprowadzili tarnobrzeżan na prowadzenie. Przyjezdni mieli kłopoty przy konstruowaniu akcji. Wielokrotnie zdobywali punkty po indywidualnych bądź wręcz przypadkowych akcjach, co na dłuższą metę nie ma prawa przynieść oczekiwanych rezultatów. W przekroju całego pojedynku najbardziej wyróżnił się Deivydas Dulkys, jednak nie uchronił klubu od porażki. Najwyraźniej brak klasowego playmakera mocno utrudnił zadanie podopiecznym Miliji Bogicevicia. Podczas drugiej połowy dawni mistrzowie Polski próbowali odwrócić losy rywalizacji, lecz podkarpacka ekipa nie dała za wygraną. Nie pomogły nawet faule z końcówki starcia. Dla miejscowych to bez wątpienia spory sukces. Wcześniej zwyciężali raptem trzykrotnie. Stabill Jezioro Tarnobrzeg - Anwil Włocławek 90:80 (23:17, 23:19, 22:22, 22:22)Stabill Jezioro: Nowakowski 21, Fitzgerald 20, Allen 14, Goffney 9, Krajniewski 7, Doaks 6, Łukasiak 6, Hamilton 5, Patoka 2.Anwil: Dulkys 18, Mijatović 15, Pamuła 14, Hajrić 14, Kostrzewski 10, Sokołowski 8