Dobry występ Polpharmy w sparingu
Starogardzianie nie mogą mówić o korzystnej sytuacji na parkietach ekstraklasy. W towarzyskim meczu jednak potrafili toczyć wyrównaną walkę z Treflem Sopot. Dopiero słabsza końcówka sprawiła, że to wyżej notowany przeciwnik zwyciężył.
Mimo tego Farmaceuci zaprezentowali pozytywne oblicze.
W ich szeregach brakowało fakt faktem Marcina Kosińskiego, niemniej koledzy tego dnia spisywali się na tyle dobrze, że absencja ta była wręcz nieodczuwalna. Przede wszystkim wyróżnić należało Michaela Hicksa. Amerykanin radził sobie doskonale z defensorami rywala i bez problemów wykorzystywał swoje atuty. Za każdym razem gdy pojawiał się w grze oddawał parę celnych rzutów, dzięki czemu po trzech kwartach podopieczni Tomasza Jankowskiego prowadzili nawet sześcioma punktami.
Tyle, że podczas decydującej batalii zdecydowanie spuścili z tonu. Gospodarze natomiast przejęli inicjatywę i momentalnie odrobili straty. Chwilę później zaś wyprzedzili oponenta. Bardzo dobrze spisał się Michał Michalak. Polak zdobył najwięcej „oczek”, udowadniając iż stale czyni postępy.
Trefl Sopot - Polpharma Starogard Gdański 89:83 (22:21, 23:23, 16:23, 28:16)