Heat przetrwali w Charlotte
Dodano: 19 stycznia 2014 12:29
Autor: Paweł Mocek, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Mistrzowie NBA potrzebowali dogrywki, ale ostatecznie pokonali Charlotte Bobcats na wyjeździe 104-96. To piętnasta z kolei wygrana w bezpośrednich pojedynkach tych dwóch drużyn. LeBron James nie był w najlepszej formie rzutowej, jednak zdołał zdobyć 34 punkty. Po trafieniu wszystkich pięciu prób z gry, James przestrzelił kolejne dziewięć rzutów. Jednak, kiedy to najbardziej się liczyło, zakończył spotkanie trafiając 8 z 11 ostatnich rzutów, w tym kilka w dogrywce. - Zacząłem bardzo dobrze, a potem złapałem złą serię. Moi koledzy wierzyli we mnie i udało mi się to odwrócić - James. Chris Bosh dodał 25 punktów i 7 zbiórek dla Miami. Oprócz przegranej, Bobcats stracili także swojego podstawowego rozgrywającego, Kembę Walkera, który kontuzjował kostkę w połowie trzeciej kwarty i nie wrócił do meczu. Z szatni, wychodził on już o kulach. Dzisiaj Walker przebędzie rezonans magnetyczny. - Kemba nie zagra w najbliższych meczach - trener Bobcats, Steve Clifford. Al Jefferson miał 22 punktów, prowadząc Bobcats, którzy grali czwarty mecz w ciągu pięciu nocy. W ostatnich trzech spotkaniach, Jefferson zdobywał 29.6 punktów, ale Heat powstrzymali go w drugiej połowie. - Jeżeli dostanie piłkę gdziekolwiek chce, trudno go powtrzymać. Zastowaliśmy parę pułapek, dawaliśmy mu trudne pozycje rzutowe i zdołaliśmy to wykorzystać - Bosh. Miami nie przegrywali ani razu w dogrywce. Dwa rzuty wolne Jamesa dały Heat prowadzenie 98-95, a Mario Chalmers zablokował Jeffersona po drugiej stronie parkietu, a później trafił także rzut po wejściu pod kosz, co zaowocowało różnicą 6 punktów na 36 sekund przed końcem. Josh McRoberts i Anthony Tolliver zaliczyli kosztowne straty w dogrywce. Bobcats prowadzili przez większość regulaminowego czasu gry, aż do stanu 88-88, gdy LeBron trafił rzut z półdystansu. Potem, przez 5 minut, obie drużyny zdobyły tylko po dwa punkty. - Nasi gracze nie byli zadowoleni w przerwie i chcieli zdecydowanie poprawić defensywę. I zrobili to. W drugiej połowie byliśmy bardzo skoncentrowani - trener Heat, Erik Spoelstra. Ray Allen zaczynał mecz w miejsce Dwyane'a Wade'a, który nie gra często drugich meczów w serii back-to-back. Allen zdobył 12 punktów i 9 zbiórek. Greg Oden zagrał w drugim meczu po długiej przerwie, ale nie wyglądał zbyt dobrze, grając 7 minut i popełniając 3 faule. - Zagraliśmy dobre spotkanie. Czuję, że wracamy do zaciekłego walczenia i bronienia w meczach. To powinno nam pomóc - Clifford. 19631 widzów to rekord hali na meczu Bobcats. Tej nocy, drużyna zaczęła sprzedawać gadżety z nazwą "Hornets". Kluczowe statystyki:Zbiórki: Heat 43, Bobcats 34Asysty: Heat 16, Bobcats 31