Rosa tym razem nie zawiodła
Radomianie pomni wpadki z Polpharmą Starogard Gdański dość pewnie pokonali na wyjeździe kołobrzeską Kotwicę, dzięki czemu częściowo odkupili winy za tamto niepowodzenie.Jassie Sapp starał się jak mógł, jednak nie odmienił biegu rywalizacji.
Lider gospodarzy zanotował między innymi pięć „trójek” i parokrotnie mocno uprzykrzył życie rywalowi, tyle że zabrakło odpowiedniego wsparcia. Podobna sytuacja zdarza się już nie pierwszy raz, jeżeli chodzi o Czarodziejów z Wydm.Po przeciwnej stronie zaś fantastycznie spisał się Korie Lucious. Amerykanin zaprezentował parę typowych dla siebie, dynamicznych wejść pod kosz. Niekiedy wręcz ośmieszał przeciwnika. Cały team natomiast świetnie funkcjonował na obwodzie. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego właśnie zza łuku zdobyli najwięcej „oczek”.Jedyny moment, kiedy sytuacja trochę wymknęła im się spod kontroli miał miejsce w trzeciej kwarcie, ale zaraz potem oddalili zagrożenie i finalnie triumfowali 81:67.Kotwica Kołobrzeg - Rosa Radom 67:81 (15:24, 15:23, 26:16, 11:18)Kotwica: Sapp 23, Parks 11, Ciechociński 10, Callahan 6, Piechowicz 5, Wichniarz 5, Arabas 3, Bigus 2, Johnson 2.Rosa: Lucious 24, Dłoniak 12, Radke 10, Witka 6, Majewski 6, Łączyński 6, Archibeque 6, Zalewski 5, Adams 4, Jeszke 2.