Horror we Włocławku. Zwycięski Turów

Dodano: 9 stycznia 2014 23:53
Horror we Włocławku. Zwycięski Turów
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki

Anwil Włocławek długo walczył o wygraną w pojedynku z Turowem Zgorzelec, jednak nawet świetna seria jaką zanotował na początku czwartej kwarty nie zapewniła kompletu punktów.

Goście bowiem chwilę później odpowiedzieli prawie dokładnie tym samym.

Wśród triumfatorów kawał pożytecznej roboty wykonywał przede wszystkim J.P. Prince. Amerykanin od początku przejawiał ogromna aktywność, a koledzy widząc jego zaangażowanie non stop dogrywali mu piłki. Jak można się domyślać przeważnie robił z nich użytek. W dużej mierze stąd wynikało prowadzenie przyjezdnych do przerwy.

Na starcie drugiej połowy jeszcze bardziej odskoczyli i wielu kibiców pewnie myślało, iż wszelkie emocje dobiegły końca. Niemniej podopieczni Miliji Bogicevicia wzięli się w garść. Momentalnie odmienili bieg rywalizacji i objęli inicjatywę!Przeciwnicy zupełnie nie potrafili zareagować. W ofensywie panowała wręcz indolencja. Szalał za to Deyvydas Dulkys. Dopiero reakcja wspomnianego Prince’a oraz Łukasza Wiśniewskiego sprawiła, że wicemistrzowie Polski wrócili na właściwie tory.

Zdobywając kilkanaście „oczek” pod rząd przesądzili o swoim sukcesie.

Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 75:83 (16:22, 20:21, 19:19, 20:21)

Anwil: Deividas Dulkys 25, Seid Hajric 19, Mateusz Kostrzewski 10, Dusan Katnic 7, Keith Clanton 6, Danilo Mijatovic 4, Michał Sokołowski 4.

Turów: J.P. Prince 20, Łukasz Wiśniewski 18, Damian Kulig 13, Tony Taylor 10, Filip Dylewicz 8, Piotr Stelmach 6, Ivan Zigeranovic 6, Jakub Karolak 2.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp