Trefl wykonał zadanie. Turów pokonany
Dodano: 29 grudnia 2013 23:46
Autor: Adam Popek, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Pojedynek obu tych zespołów określano jako hit kolejki. Zgorzelczanie mieli wielkie apetyty na wygraną, bo w ostatnim czasie nie wiedzie im się najlepiej. Znów jednak musieli przełknąć gorycz porażki. Lepsi okazali się sopocianie.Początkowo jeszcze podopieczni Miodraga Rajkovicia trzymali poziom. Za sprawą J.P. Prince’a czy Tony Taylora potrafili realnie zagrozić gospodarzom i legitymowali się nawet skromną przewagą. Niemniej na dłuższą metę zabrakło im atutów. Zawodził m in. Filip Dylewicz. Eks reprezentant Polski pudłował non stop, nie pomagając w ten sposób drużynie. Trefl stopniowo realizował poczynione plany efektem czego przy okazji trzeciej kwarty wyraźnie odskoczył. Tradycyjnie bardzo dobrze spisywał się Adam Waczyński. Wspierał go Yemi Gadri-Nicholson. Właśnie ten duet zdobył najwięcej punktów dla triumfatora. Decydująca batalia rozwiała wszelkie wątpliwości. Dolnośląski kolektyw próbował gonić wynik, tyle że rozpaczliwe próby nic nie dały. Trefl Sopot - PGE Zgorzelec 85:74 (19:22, 25:21, 19:12, 22:19)Trefl: Adam Waczyński 16, Yemi Gadri-Nicholson 15, Lance Jeter 14, Paweł Leończyk 14, Sarunas Vasiliauskas 10, Marcin Stefański 6, David Brembly 5, Krzysztof Roszyk 3, Milan Majstorovic 2, Michał Michalak 0.Turów: J.P. Prince 18, Tony Taylor 17, Damian Kulig 14, Ivan Zigenarovic 10, Łukasz Wiśniewski 8, Filip Dylewicz 7