Stelmet poległ dość gładko
Zielonogórzanie ostatnio nieźle prezentowali się w rozgrywkach Euroligi, ale tym razem rywale, a konkretnie Unicaja Malaga pozbawiła ich wszelkich złudzeń. Szczególnie podczas drugiej łatwo można było zobaczyć dysproporcję.Nie pomogło nawet 21 punktów Przemysława Zamojskiego.
Jeszcze do przerwy złoty medalista TBL potrafił realnie zagrozić przyjezdnym, choć Zoran Dragić wykorzystywał każdą słabość jego defensywy. Mimo tego po dwudziestu minutach Hiszpanie wygrywali różnicą zaledwie dwóch „oczek” i teoretycznie każdy scenariusz wydawał się możliwy.
Jednak kolejne odsłony wyłoniły tylko jednego bohatera. Unicaja zaczęła dominować w większości elementów koszykarskiego rzemiosła, a wspomnianego gracza z Bałkanów uzupełnił Nik Caner-Medley.Miejscowi próbowali jeszcze cokolwiek wskórać, tyle że oponent nie zamierzał niweczyć trudów swojej pracy i do końca kontrolował przebieg wydarzeń.
Jedynym pocieszeniem pozostaje fakt, że rozmiary porażki nie okazały się tak duże jak parę tygodni temu, gdy ekipa z Malagi rozbiła podopiecznych Mihailo Uvalina 101:68.
Stelmet Zielona Góra - Unicaja Malaga 67:84 (18:26, 19:13, 12:20, 18:25)
Stelmet: Przemysław Zamojski 21, Vladimir Dragicevic 13, Christian Eyenga 12, Erving Walker 7, Aaron Cel 6, Łukasz Koszarek 6, Adam Hrycaniuk 2.
Unicaja: Zoran Dragic 21, Nik Caner-Medley 18, Rafael Hettsheimeir 9, Ryan Toolson 8, Jason Granger 7, Vladimir Stimać 6, Earl Calloway 5, Carlos Suarez 4, Sergi Vidal 2, Fran Vasquez 2, Mindaugas Kuzminskas 2