Game-winnery Greena i Irvinga, Indiana wciąż na szczycie
Indiana Pacers wygrała z Brooklyn Nets w hicie Wschodu, Clippers byli lepsi od Rockets w starciu gigantów zachodu, a Jeff Green i Kyrie Irving wygrali mecze dla swoich drużyn w ostatniej sekundzie spotkania.
W innym ciekawym meczu konferencji zachodniej, Memphis Grizzlies wygrali u siebie z Golden State Warriors.
MVP dnia: Kyrie Irving (Cavaliers) - 39 punktów, 12 asyst, 5 zbiórek
Liderzy indywidualni:Punkty: 39 - Kyrie Irving (Cavaliers)Zbiórki: 18 - DeAndre Jordan (Clippers)Asysty: 13 - Michael Carter-Williams (76ers), Chris Paul (Clippers), Jeff Teague (Hawks)Bloki: 4 - Al Horford (Hawks)Przechwyty: 4 - Paul Millsap (Hawks), Patrick Beverley (Rockets), J.J. Redick (Clippers), Dion Waiters (Cavaliers), Gordon Hayward (Jazz)
Utah Jazz 91-115 Toronto Raptors
W tym spotkaniu najgorszej drużyny NBA nie było niespodzianki. Już po pierwszej kwarcie Raptors wygrywali 14 punktami, a po niej prowadzenie tylko rosło. Kyle Lowry opuścił spotkanie w drugiej kwarcie z kontuzją kostki, ale mimo tego w trzeciej kwarcie przewaga wynosiła nawet 38 punktów i mecz właściwie się zakończył. Rozgrywający Jazz wybrany w drafcie Trey Burke ciągle nie zagrał ani jednego meczu z powodu kontuzji palca.
Jazz (0-7): Hayward 24 (7zb, 4as, 4stl), Favors 17 (7zb), Burks 17 (4as), Kanter 14 (4zb)Raptors (3-4): Hansbrough 23 (7zb), DeRozan 18 (5zb), Valanciunas 14, Gay 11 (5as), Johnson 7 (10zb, 3blk)
Orlando Magic 94-104 Atlanta Hawks
Razem z poprzednim sezonem, Magic przegrało 14 kolejnych meczów na wyjeździe. Hawks chcieli szybko odskoczyć, ale za każdym razem, gdy zbudowali jakąś przewagę, Magic odrabiali ją bardzo szybko. Mecz roztrzygał się więc w ostatniej kwarcie, w której bardziej skoncentrowani byli gracze Atlanty. Jastrzębie w całym spotkaniu rozdały aż 36 asyst.
Magic (3-4): Afflalo 21 (7as), Nelson 13 (6as), Nicholson 13 (6zb), Maxiell 12 (4zb)Hawks (3-3): Teague 19 (13as), Millsap 18 (11zb, 4as, 4stl), Scott 17, Horford 15 (7zb, 7as, 4blk), Korver 14 (8zb, 5as), Carroll 12 (7zb, 5strat)
Indiana Pacers 96-91 Brooklyn Nets
Indiana już zaliczyła najlepszy start w historii klubu, ale chcą teraz śrubować ten rekord. Zaczęli dość ospale, ale w trzeciej kwarcie ich prowadzenie wynosiło 9 punktów. Ta sytuacja utrzymywała się na 3 minuty przed końcem, wtedy Nets wróćili do gry. Zmniejszyli prowadzenie do trzech punktów, mieli nawet szansę na dogrywkę, ale Joe Johnson nie trafił trójki, a David West nie pomylił się z linii rzutów wolnych.
Pacers (7-0): George 24 (6zb), West 18 (8zb, 4as), Hibbert 15 (11zb), Stephenson 15 (7as)Nets (2-4): Williams 17 (10as), Johnson 17, Lopez 16 (7zb), Pierce 15 (8zb, 4as, 5strat)
Philadelphia 76ers 125-127 Cleveland Cavaliers (2OT)
Mecz był bardzo wyrównany aż do trzeciej kwarty, gdzie Sixers pod koniec objęli prowadzenie i szybko powiększyli je do 10 punktów. Wtedy inicjatywę przejął backcourt Cavs w składzie Irving-Jack-Waiters i tym sposobem Cleveland znów wygrywali to spotkanie. Na 5 sekund przed końcem Thaddeus Young doprowadził do dogrywki rzutem spod kosza. W niej Cavaliers prowadzili już 6 punktami, ale Evan Turner nie chciał kończyć tego meczu. W pojedynkę odrobił stratę i mieliśmy drugą dogrywkę. W końcówce 76ers przegrywali 3 oczkami, ale Michael Carter-Williams trafił trójkę przez ręce i można było się spodziewać pierwszego w tym sezonie "3OT Thriller'a". Nic z tego. Kyrie Irving po dwóch nieudanych próbach pod koniec regulaminowego czasu gry i pierwszej dogrywki trafił nareszcie lay-upa i zakończył jeden z najbardziej emocjonujących meczów jak dotychczas.
76ers (4-3): Turner 31 (10zb), Young 29 (4zb, 3stl), Carter-Williams 21 (13as, 7zb), Hawes 13 (11zb), Morris 12Cavaliers (3-4): Irving 39 (12as, 5zb), Waiters 24 (8zb, 6as, 4stl), Jack 20 (5as, 4zb, 3stl, 3blk), Thompson 19 (10zb), Varejao 13 (10zb, 3blk)
Boston Celtics 111-110 Miami Heat
Cały mecz dążył do tego, by być roztrzygniętym w końcówce. W niej wszystko układało się niemal po myśli Heat. LeBron James zagrał świetną czwartą kwartę, trafiał ważne rzuty z gry i rzuty wolne, ale Boston po prostu nie mylił się w egzekucji ofensywnej. Wreszcie, przy 2-punktowym prowadzeniu Heat na 0.6 sekundy przed końcem spotkania Dwyane Wade nie trafił pierwszego rzutu wolnego, a drugi spudłował umyślnie, aby nie dać Celtom szansy na rzut w końcówce. Nie trafił jednak w obręcz kosza i z zegara nie została zdjęta nawet dzięsiąta część sekundy. Skrzętnie wykorzystał to Jeff Green, który trudną trójką z rogu wygrał mecz dla Celtics.
Celtics (3-4): Green 24 (5zb), Bradley 17, Crawford 15 (4as), Sullinger 12 (8zb)Heat (4-3): James 25 (10as, 8zb, 5strat), Bosh 20 (7zb), Wade 18 (7as), Andersen 10 (4zb), Chalmers 10, Beasley 10
Los Angeles Clippers 107-94 Houston Rockets
Clippers po zwycięstwie nad Rockets u siebie przegrali dwa kolejne spotkania. Dobrze rozpoczęli mecz, ale Rockets przegonili ich w pierwszej kwarcie, a w drugiej powiększyli prowadzenie. Na przełomie trzeciej i czwartej odsłony, Clippers zaczęli dobrze bronić i użyli runu 18-0, aby zapewnić sobie bezpieczne prowadzenie w końcówce spotkania. Kevin McHale próbował ratować się taktyką Hack-a-Jordan, ale Doc Rivers widząc nietrafiającego do kosza DeAndre, zastosował Hack-a-Dwight, przy okazji zdejmując z parkietu Jordana. W ten sposób Clippers wygrywają drugi kolejne starcie z Houston tym razem na wyjeździe.
Clippers (4-3): Griffin 22 (7zb), Redick 22 (5zb, 4stl), Crawford 16, Paul 14 (13as, 5zb), Jordan 12 (18zb, 4as, 3blk), Collison 10Rockets (4-3): Parsons 23 (8zb), Howard 21 (8zb), Beverley 19 (5zb, 4stl), Harden 12 (5as, 5zb)
Golden State Warriors 90-108 Memphis Grizzlies
Przed sobotnim meczem Grizzlies wygrali 9 kolejnych meczów z Warriors, do których po jednomeczowej absencji powraca Stephen Curry. Całe spotkanie Wojownicy gonili Niedźwiedzie, ale w końcówce po prostu nie starczyło im sił na powrót do meczu. Memphis wygrało drugą połowę 14 punktami i przedłużyło serię zwycięstw nad Golden State.
Warriors (4-3): Curry 22 (5as), Iguodala 19 (5zb, 4as), Lee 13 (9zb), Thompson 12Grizzlies (3-3): Randolph 23 (11zb), Conley 20 (6as, 3stl), Gasol 18 (7zb, 3blk), Miller 15 (9zb, 4as), Allen 12, Prince 10 (6zb)
Dallas Mavericks 91-83 Milwaukee Bucks
Dla O.J. Mayo i Monty Ellisa były to spotkania przeciwko zespołom, w których grali jeszcze sezon temu. W pierwszej połowie Dallas ustawiło mecz, szybko obejmując 15-punktowe prowadzenie. Bucks nie poddawali się, zmniejszyli prowadzenie do 3 punktów w trzeciej kwarcie. Dirk Nowitzki ani myślał oddawać tego meczu łatwo i ostatecznie Dallas wygrywa swój mecz na wyjeździe, dobrze zaczynając sezon.
Mavericks (4-3): Ellis 18 (5as, 3stl), Nowitzki 16 (6zb), Marion 14 (10zb), Carter 13 (5strat), Blair 7 (11zb, 3stl)Bucks (2-3): Mayo 28 (6zb, 6strat), Butler 19 (13zb)
Portland Trail Blazers 96-85 Sacramento Kings
Te drużyny grały również ubiegłej nocy i to spotkanie miało bardzo podobny przebieg. Portland objęli prowadzenie w drugiej kwarcie, które powiększyli w trzeciej i utrzymali w czwartej. Po raz kolejny fantastyczny mecz rozegrał DeMarcus Cousins, który próbował na swoich barkach pociągnąć Króli do zwycięstwa, ale w pojedynkę najczęściej to się nie udaje.
Trail Blazers (4-2): Aldridge 22 (14zb), Matthews 21 (5zb), Lopez 12 (10zb), Batum 12 (7zb, 5as)Kings (1-5): Cousins 33 (12zb), McLemore 13, Thomas 12
Mecze w nocy z 10 na 11 listopada:18:00 San Antonio @ New York MECZ DNIA1:00 Washington @ Oklahoma City2:00 New Orleans @ Phoenix3:30 Minnesota @ LA Lakers