Pacers, 76ers i Rockets pozostają niepokonani, Davis tworzy historię
Indiana Pacers i Houston Rockets nie zaskakują dobrą formą i bilansem 3-0. Co innego Philadelphia 76ers, która po wygranej z Miami Heat, pokonała kolejnego giganta konferencji wschodniej - Chicago Bulls.
Jeśli chodzi o indywidualne popisy, to Anthony Davis był o jedną asystę od występu 5x5, a Nicolas Batum jest autorem pierwszego w tym sezonie triple-double.
MVP dnia: Anthony Davis (Pelicans) - 25 punktów, 8 zbiórek, 4 asysty, 6 bloków, 6 przechwytów, 9/13 z gry
Liderzy indywidualni:Punkty: 27 - Klay Thompson (Warriors)Zbiórki: 15 - Rudy Gay (Raptors)Asysty: 12 - Stephen Curry (Warriors)Bloki: 6 - Anthony Davis (Pelicans)Przechwyty: 6 - Anthony Davis (Pelicans)
Cleveland Cavaliers 74-89 Indiana Pacers
Pacers drugi rok z rzędu próbowali zacząć sezon trzema kolejnymi zwycięstwami. Zaczęli mecz całkiem nieźle dominując Cavaliers w obronie, ale przez całą pierwszą połowę nie mogli zbudować większej przewagi. Dopiero w trzeciej kwarcie zaczęli to robić, ale Cavs doskoczyli na 7 punktów, wchodząc w czwartą odsłonę. Od tamtej pory Pacers zaliczyli run 17-6 i zapewnili sobie kolejną wygraną.
Cavaliers: Waiters 17 (4stl), Irving 15 (5as), Varejao 14 (6zb, 3stl)Pacers: Stephenson 22 (5zb), George 21 (13zb), Hibbert 11 (5zb)
Chicago Bulls 104-107 Philadelphia 76ers
Byki zaczęły to spotkanie tak jak należy. Przeważali po obu stronach parkietu i ze spokojnymi głowami schodzili do szatni przy 15-punktowym prowadzeniu. W trzeciej kwarcie zdarzyło się coś, co nie powinno się zdarzyć. Sixers mieli run 17-4 i mecz roztrzygał się po raz kolejny dla obu drużyn w czwartej kwarcie. Na 2 minuty przed końcem Bulls po trójce Derricka Rose'a prowadzili 104-102, ale pózniej błędy w obronie i straty oraz nieskuteczność w ataku dały kolejne niespodziewane zwycięstwo Philly. Derrick Rose miał 8 z 18 strat Chicago w meczu.
Bulls: Boozer 22 (10zb), Butler 20 (7zb, 4as), Rose 13 (6zb, 4as, 8strat), Gibson 12 (7zb)76ers: Carter-Williams 26 (10as, 4zb, 3stl), Turner 20, Hawes 18 (11zb, 3blk), Young 13 (7zb), Wroten 11 (5zb)
Charlotte Bobcats 84-105 New Orleans Pelicans
Pelikany przegrały pierwsze dwa mecze sezonu i na pewno chcieli uniknąć bilansu 0-3. Dało się to zauważyć, ponieważ już w drugiej kwarcie prowadzili 20 punktami. Tego prowadzenia nie oddali do końca, nie dali nawet zbliżyć się Rysiom z Charlotte. Anthony Davis jest najmłodszym zawodnikiem w historii NBA z wynikiem 25+ punktów, 5+ bloków i 5+ przechwytów w jednym spotkaniu. New Orleans pobili również rekord organizacji 18 blokami w meczu.
Bobcats: Sessions 22 (6as), Walker 14Pelicans: Davis 25 (8zb, 4as, 6blk, 6stl), Evans 15 (7as, 6zb), Holiday 14 (8as), Roberts 13
Memphis Grizzlies 99-111 Dallas Mavericks
Mavs podobnie jak Pelicans szybko zaczęli spotkanie i podobnie w drugiej kwarce objęli 20-punktowe prowadzenie. W przeciwieństwie do Bobcats, Memphis zaczęło je pomniejszać, aż pod koniec pierwszej połowy wynosiło ono tylko 5 oczek. Wtedy jednak jakby opadli z sił, pozwalali Dallas na odbudowanie się i w efekcie przegrali z gospodarzami. Memphis trafiło tylko 3 z 16 rzutów z dystansu.
Grizzlies: Conley 24 (8as, 4zb), Gasol 23 (5zb), Randolph 21 (14zb), Bayless 11 (7zb)Mavericks: Nowitzki 24 (6zb), Marion 21 (14zb, 4as), Ellis 18, Calderon 15 (5as), Dalembert 14 (9zb), Carter 11
Toronto Raptors 97-90 Milwaukee Bucks
Ten mecz zmierzał ku zwycięstwu Toronto przez całą pierwszą połowę i trzecią kwartę. Odmienne zdanie miał O.J. Mayo, który pomógł Milwaukee powrócić do meczu i wyrównać jego stan w ostatniej odsłonie. Potem jednak, nie potrafili jednak przeciwstawić się presji i ostatecznie przegrali swoje drugie spotkanie w sezonie. Raptors rzucali tylko 40% z gry, ale zdominowali tablice 60-38.
Raptors: Gay 18 (15zb, 3stl, 5strat), DeRozan 17 (6zb, 5as), Lowry 16 (6zb, 4as), Johnson 11 (8zb), Fields 11 (5zb, 4as)Bucks: Mayo 16 (8as, 6zb), Ilyasova 14 (4zb), Henson 13, Butler 12 (6zb), Wolters 7 (10as, 4zb)
Houston Rockets 104-93 Utah Jazz
Jazz chcieli uniknąć najgorszego startu sezonu od 34 lat. Zadanie mieli jednak trudne, ponieważ wiadomo było kto był faworytem tego spotkania. Mimo to, bardzo dobrze zagrali pierwszą połowę, mając 16 punktów przewagi przed trzecią kwartą. W niej jednak, Rockets przejęli kontrolę, zaczęli trafiać rzuty z dystansu, bawić się w ataku i obronie, a w ostatniej kwarcie dokończyli dzieła. Jazz rzuciali 4/22 zza łuku, podczas gdy Houston 9/22.
Rockets: Parsons 24 (12zb, 6as), Harden 23 (5as, 4zb, 3stl, 5strat), Lin 20 (4as), Howard 15 (9zb), Garcia 12Jazz: Jefferson 18 (5zb), Kanter 16 (8zb), Hayward 15 (5as), Burks 15, Favors 12 (6zb), Lucas 11 (5zb, 4as)
San Antonio Spurs 105-115 Portland Trail Blazers
Tim Duncan wrócił do składu Spurs, ale Ostrogi nie grały dobrze. Przez cały mecz przewaga Trail Blazers wahała się w granicach 10 punktów. San Antonio jak to oni próbowali powrócić, zmniejszając w końcówce przewagę do 4 oczek, ale ostatecznie Aldridge i koledzy nie oddali zwycięstwa. Nicolas Batum zaliczył pierwsze w tym sezonie NBA triple-double, a Portland wygrało 13 kolejny mecz otwarcia u siebie, rzucają 56% z gry.
Spurs: Duncan 24 (7zb), Belinelli 19 (4as), Parker 17 (9as, 4zb), Diaw 14 (5zb, 4as), Ginobili 11Trail Blazers: Lillard 25 (7as, 7zb), Aldridge 24 (7zb, 4as), Matthews 20, Williams 13, Lopez 12 (6zb), Batum 11 (12zb, 11as)
Sacramento Kings 87-98 Golden State Warriors
Wojownicy nie zawiedli swojej publiczności, zdobywając 20-punktowe prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie, główne za sprawą "Splash Brothers". Ci sami zawodnicy kontynuowali swój popis w trzeciej kwarcie, a Warriors w pewnym punkcie spotkania prowadzili 71-44. Kings oczywiście zmniejszyli przewagę, ale stało się to w tzw. "garbage time", kiedy wiadomo, że rezultat się nie zmieni. Thompson i Curry razem mieli 49 punktów, na skuteczności 8/16 za trzy punkty.
Kings: McLemore 19 (4zb), Outlaw 15 (12zb), Thompson 12 (10zb), Thomas 12 (5as)Warriors: Thompson 27 (7zb), Curry 22 (12as, 7strat), Lee 15 (12zb)
Mecze w nocy z 3 na 4 listopada:0:00 Boston @ Detroit0:00 Washington @ Miami MECZ DNIA0:00 Brooklyn @ Orlando1:00 Phoenix @ Oklahoma City1:30 Minnesota @ New York3:30 Atlanta @ LA Lakers