Przegrane Heat i Thunder, duże niespodzianki
Brooklyn Nets zwyciężyli w starciu na szczycie konferencji wschodniej z Miami Heat, a w najciekawszym meczu na zachodzie, Timberwolves rozgromili Kevina Duranta i Oklahoma City Thunder.
Swoje mecze wygrały również ekipy powszechnie uważane za przeciętniaków, czyli 76ers, Magic, Suns oraz Bobcats.
MVP dnia: James Harden (Rockets) - 34 punkty, 4 zbiórki, 3 asysty, 4 przechwyty, 11/17 z gry, 4/8 za trzy
Liderzy indywidualni:Punkty: 34 - James Harden (Rockets)Zbiórki: 18 - Vitor Faverani (Celtics)Asysty: 12 - Jeff Teague (Hawks)Bloki: 6 - Vitor Faverani (Celtics)Przechwyty: 5 - Tony Allen (Grizzlies), Ricky Rubio (Timberwolves)
Cleveland Cavaliers 84-90 Charlotte Bobcats
Cavs byli pełni nadziei na drugie zwycięstwo, po świetnym meczu z Brooklyn Nets. Charlotte zaczęli jednak mecz bardzo dobrze i przez całe spotkanie grali równą, dobrą koszykówkę. Przy stanie 84-84, Kemba Walker trafił trójkę na minutę przed końcem meczu, a Cavaliers nie zdołali już rzucić ani jednego kosza. W spotkaniu nie zagrał Al Jefferson ze strony Charlotte, ale za to mogliśmy oglądać Andrew Bynuma w drugim kolejnym meczu w stroju zespołu z Ohio.
Cavaliers: Miles 22 (5zb), Thompson 21 (11zb), Irving 16 (7as, 4zb), Jack 15Bobcats: Walker 23 (7as, 4zb), Kidd-Gilchrist 14 (6zb), Biyombo 11 (10zb), Henderson 10
New Orleans Pelicans 90-110 Orlando Magic
Oba zespoły nie wygrały wcześniej meczu w tym sezonie. W drugiej kwarcie Orlando zaliczyło run 19-6, co poskutkowało 18-punktowym prowadzeniem w przerwie spotkania. Później Pelikany grały coraz gorzej, jedynym jasnym punktem zespołu był Anthony Davis. Losy meczu były przesądzone już w czwartej kwarcie. New Orleans rzucali ze skutecznością 35% (Orlando 56%).
Pelicans: Davis 26 (17zb, 3blk), Holiday 17 (5as, 3stl), Morrow 14 (4zb), Gordon 12Magic: Afflalo 30 (4as, 4zb), Harkless 20 (8zb, 4stl, 6strat), O'Quinn 14 (6zb, 4blk), Oladipo 10 (6as, 6zb, 4stl), Vucevic 10 (7zb), Nelson 10 (5as, 4zb)
Philadelphia 76ers 109-102 Washington Wizards
Wizards byli pozbawieni Nene, który nabawił się kontuzji. Swój pierwszy start w pierwszej piątce zaliczył Marcin Gortat. Fenomenalnie mecz zaczął John Wall, który zdobył 23 punkty w pierwszej kwarcie i wyprowadził Waszyngton na 10-punktowe prowadzenie. W drugiej jednak trafił tylko 1 z 6 rzutów, a 76ers wyprzedzili Wizards w połowie czwartej kwarty. Czarodzieje próbowali powrócić, ale po raz kolejny, Sixers zaskakują wszystkich wygrywając drugi mecz w sezonie.
76ers: Young 29 (8zb), Turner 23 (6zb, 4as), Hawes 16 (14zb, 5as), Carter-Williams 14 (5as), Wroten 10 (5zb), Allen 10 (4zb)Wizards: Wall 26 (6as, 5zb, 3stl), Seraphin 13, Ariza 12 (14zb, 6as), Gortat 12 (7zb, 3blk), Booker 10 (8zb), Beal 10 (5strat)
Toronto Raptors 95-102 Atlanta Hawks
Jastrzębie zaliczyli run 13-2 pod koniec pierwszej połowy i wypracowali sobie bezpieczną - jak się wydawało - przewagę. DeMar DeRozan miał jednak odmienne zdanie i próbował w czwartej kwarcie zmniejszyć różnicę, ale w najlepszym momencie na Raptors, Toronto przegrywało 5 punktami. Kanadyjczycy popełnili aż 25 fauli, przy 12 przewinieniach Atlanty.
Raptors: DeRozan 31 (4zb), Lowry 16 (6as), Gay 14 (5zb), Johnson 13 (8zb)Hawks: Horford 22 (16zb), Teague 17 (12as), Korver 17 (4zb), Millsap 15 (5zb)
Milwaukee Bucks 105-98 Boston Celtics
Bostończycy cieszą się ze zdobycia mistrzostwa MLB przez Boston Red Sox, ale kibice Celtics nie mają czego świętować. We wczorajszym meczu wszystko szło tak, jak powinno. Szybki początek, wysokie prowadzenie, które w pewnym momencie wynosiło 22 punkty. Larry Drew zachował się podobnie, jak Mike D'Antoni we wtorek: wrzucił na parkiet rezerwy, a te zajęły się wszystkim. Fenomenalny comeback w czwartej kwarcie i kompletna rozsypka Celtów w ostatnich minutach meczu dały Kozłom zwycięstwo.
Bucks: Pachulia 20 (9zb, 4as), Henson 14 (9zb), Wolters 14 (6as), Neal 14, Middleton 13Celtics: Bass 17 (9zb), Wallace 16 (6zb, 4as), Green 13 (9zb), Lee 13, Faverani 12 (18zb, 6blk), Sullinger 10
Dallas Mavericks 105-113 Houston Rockets
Houston fantastycznie zaczęło mecz, wygrywając pierwszą kwartę 38-22 i kontynuowało świetną grę w kolejnej odsłonie powiększając przewagę do 22 oczek. Wtedy jednak Mavs zaczęli grać strefą, a w trzeciej kwarcie zaczęli stosować taktykę Hack-a-Dwight, która częściowo się powiodła, dopóki Howard nie zaczął trafiać rzutów wolnych. Rakiety odbudowały przewagę, a w ostatnich minutach ławka Dallas próbowała małego comebacku, zbliżając się nawet na 6 punktów, ale Jae Crawder nie był w stanie w pojedynkę pokonać gospodarzy. Howard w pierwszych dwóch meczach zalicza średnio... 20 zbiórek na mecz.
Mavericks: Nowitzki 22 (4zb), Ellis 20 (4zb), Crawder 15, Blair 11 (10zb), Mekel 11 (6as), Marion 7 (10zb)Rockets: Harden 34 (4zb, 4stl), Lin 14 (4as, 3stl, 6strat), Howard 13 (16zb), Brooks 13, Casspi 12, Asik 6 (12zb)
Detroit Pistons 108-111 Memphis Grizzlies (OT)
Do składu Pistons wrócił Rodney Stuckey. Przez cały mecz wynik wahał się to w jedną, to w drugą stronę i ostatecznie w czwartej kwarcie Detroit miało znakomitą szansę do wygrania meczu, ale za wcześnie piłkę dobijał znad kosza Andre Drummond, co pozwoliło Grizzlies na wyrównanie stanu meczu i doprowadzenie do dogrywki, w której Memphis nie dało żadnych szans Tłokom.
Pistons: Smith 19 (8zb, 5as, 3blk, 3stl, 5strat), Stuckey 19, Bynum 18 (6as), Monroe 16 (8zb, 3stl), Caldwell-Pope 13, Drummond 12 (16zb, 3stl)Grizzlies: Conley 22 (5zb, 4as, 5strat), Randolph 16 (10zb), Allen 16 (4as, 5stl), Gasol 15 (8zb, 5as)
Oklahoma City Thunder 81-100 Minnesota Timberwolves
Minnesota kompletnie zdominowała Thunder już w pierwszej połowie, gdzie prowadzili 20 punktami, a ich przewaga zaczęła się powiększać po przerwie. Ostatecznie doszła ona do pułapu 34 punktów, a Timberwolves wygrywają 3 kolejny mecz u siebie przeciwko Oklahoma City. Kevin Durant został dziś oszczędzony przez Scotta Brooksa, zagrał tylko 27 minut. Cały zespół Thunder rzucał 35% z gry i popełnił 21 strat.
Thunder: Lamb 16 (4zb), Durant 13 (4zb)Timberwolves: Love 24 (12zb), Pekovic 15 (10zb), Rubio 14 (10as, 5stl), Williams 10 (7zb), Barea 10
Miami Heat 101-102 Brooklyn Nets
Brooklyn bardzo dobrze zaczął, jednak stracił przewagę jeszcze w pierwszej połowie. W trzeciej kwarcie szybki 4 faul zaliczył Udonis Haslem i zaczęła się kanonada Nets. Prowadzili 16 punktami w czwartej kwarcie, ale Heat postanowili powrócić do gry. Trójkę z rogu trafił Dwyane Wade, kolejną dołożył Mario Chalmers i w ten sposób Miami zmniejszyło przewagę do 2 punktów, później Ray Allen przestrzelił rzut wolny, a LeBron James trafił trójkę z półobrotu, po której faulowany Joe Johnson trafił dwa wolne. Chris Bosh, umyślnie sfaulowany przez Garnetta powinien nie trafić drugiego wolnego, który dałby Miami szansę na dobitkę i dogrywkę, lecz nieumyślnie trafił go. Heat po raz pierwszy przegrali dwa mecze z rzędu od wczesnego stycznia 2013 roku.
Heat: James 26 (7zb, 6as, 5strat), Wade 21 (5zb, 4as), Bosh 17 (4zb), Allen 12 (4zb), Chalmers 12Nets: Pierce 19 (6as, 5zb), Johnson 19, Lopez 13 (6zb)
Portland Trail Blazers 113-98 Denver Nuggets
Nuggets nie przegrali w domu od 23 meczów, ale nie da się ukryć, że była to inna drużyna. Portland skutecznie powiększało przewagę przez pierwsze trzy kwarty, która w pewnym momencie wynosiła 24 punkty. Nate Robinson i Ty Lawson nie poddawali się, zmniejszając ją do 7, ale ostatecznie to LaMarcus Aldridge i koledzy wyszli z Pepsi Center zwycięzcy. Zespoły wyjątkowo dbały o piłkę (7 strat Portland, 4 Denver)
Trail Blazers: Aldridge 25 (9zb, 4as), Matthews 21 (12zb), Batum 21 (5zb), Lillard 18 (7as, 4zb), Williams 11Nuggets: Robinson 24 (7zb), Lawson 21 (6as, 5zb), Faried 11 (11zb), Miller 10 (4zb)
Utah Jazz 84-87 Phoenix Suns
Spotkanie dwóch outsiderów konferencji zachodniej przysporzyło naprawdę dużo emocji fanom obu zespołów. Bardzo wyrównane spotkanie roztrzygnęło się dopiero w ostatniej kwarcie. Przy trzypunktowym prowadzeniu Phoenix Gordon Hayward trafił trójkę, która mogła doprowadzić do dogrywki. Mogłaby, gdyby nie Eric Bledsoe. Nowy nabytek Suns rzucił game-winnera na 0.7 sekundy przed końcem, a Phoenix zaczyna sezon od dwóch kolejnych wygranych.
Jazz: Kanter 20 (12zb), Hayward 18 (10zb, 8as), Burks 15, Favors 14 (17zb, 4as)Suns: Bledsoe 18 (6as, 5zb), Plumlee 13 (13zb), Tucker 12 (4zb)
Los Angeles Clippers 110-101 Sacramento Kings
Clippers podchodzili do tego spotkania ze spokojem, po świetnym meczu w Oakland i bardzo dobrze zaczęli. Po dwóch kwartach zbudowali przewagę, którą chcieli utrzymać do końca, ale wtedy obudził się Isaiah Thomas, który doprowadził do remisu na 7 minut przed końcem spotkania, a pózniej wyprowadził Kings na prowadzenie. Ostatecznie jednak nie pokonał on Chrisa Paula w ostatnich minutach meczu, a Clippers szybko odrobili to co stracili i wygrali mecze back-to-back.
Clippers: Paul 26 (10as, 4zb), Griffin 20 (17zb, 6as), Crawford 18, Redick 13, Barnes 10, Dudley 10Kings: Thomas 29 (4as), Cousins 24 (10zb, 4as, 3stl), Thornton 17 (4zb), Thompson 11 (7zb)
San Antonio Spurs 91-85 Los Angeles Lakers
Po raz pierwszy od 1996 roku, pojedynek tych drużyn miał się odbyć i bez Tima Duncana i bez Kobego Bryanta. Lakers dobrze zaczęli rewanż za pierwszą rundę playoffs, mając 15 punktów przewagi, ale jeszcze przed przerwą Spurs zdołali odrobić ją i zbliżyć się na 1 punkt. W ostatniej kwarcie aż 13 razy zmieniało się prowadzenie. Lepiej pod presją poradzili sobie Tony Parker i Manu Ginobili. Spurs nie zablokowali ani jednego rzutu Los Angeles w tym spotkaniu.
Spurs: Parker 24 (6as, 4zb), Ginobili 20, Leonard 15 (11zb), Diaw 14, Splitter 9 (14zb)Lakers: Gasol 20 (11zb), Meeks 14 (6zb), Johnson 12
Mecze w nocy z 2 na 3 listopada:0:00 Cleveland @ Indiana MECZ DNIA0:30 Chicago @ Philadelphia1:00 Charlotte @ New Orleans1:30 Memphis @ Dallas1:30 Toronto @ Milwaukee2:00 Houston @ Utah3:00 San Antonio @ Portland3:30 Sacramento @ Golden State