Skarb Kibica NBA 2013/14 - San Antonio Spurs

Dodano: 19 października 2013 11:52
Skarb Kibica NBA 2013/14 - San Antonio Spurs
Paweł Mocek, Informacja własna
Obraz własny

Wicemistrzowie NBA jak zwykle będą zagrożeniem dla reszty konferencji zachodniej i całej ligi. 

Część dwudziesta - San Antonio Spurs.

Poprzedni sezon: 58-24 (.707), 2. miejsce w konferencji, wygrana w pierwszej rundzie z Los Angeles Lakers (4-0), wygrana w półfinałach konferencji z Golden State Warriors (4-2), wygrana w finałach konferencji z Memphis Grizzlies (4-0), przegrana w finałach NBA z Miami Heat (3-4)

Najlepsi zawodnicy z poprzedniego sezonu:Punkty: T. Parker (20.3), T. Duncan (17.8), K. Leonard (11.9)Zbiórki: T. Duncan (9.9), T. Splitter (6.4), K. Leonard (6.0)Asysty: T. Parker (7.6), M. Ginobili (4.6), T. Duncan (2.7)Bloki: T. Duncan (2.7)Przechwyty: K. Leonard (1.7)

Skład:

G:Marco Belinelli (7.)Nando De Colo (2.)Manu Ginobili (12.)Cory Joseph (3.)Patty Mills (5.)Tony Parker (13.)Danny Green (5.)

F:Boris Diaw (11.)Kawhi Leonard (3.)Tiago Splitter (4.)

F/C:Jeff Ayres (4.)Aron Baynes (2.)Matt Bonner (10.)Tim Duncan (17.)

Kontrakty niegwarantowane (jeden zawodnik trafi do głównego składu po obozie przygotowawczym):G Courtney Fells

Trener: Gregg Popovich (18. sezon jako pierwszy trener)

Zostali: Baynes, Bonner, De Colo, Diaw, Duncan, Ginobili, Green, Joseph, Leonard, Mills, Parker, Splitter

Przybyli: Belinelli (Bulls/wolny agent), Ayres (Pacers/wolny agent)

Odeszli: D. Blair (Mavericks/wolny agent), G. Neal (Bucks/wolny agent), T. McGrady (koniec kariery)

Właściwie zawsze przed sezonem mówi się o nich to samo co zwykle. Są rok starsi, ale równo groźni dla całej ligi. Mało kto liczył na nich, ale jak przyszło co do czego, to udowodnili, dlaczego są od 16 lat w playoffach. Skład nie zmienił się znacząco. Stracili Gary'ego Neala, który razem z Dannym Greenem męczył Heat w finałach zza łuku (do piątego meczu) oraz DeJuana Blaira, który coraz mniej znaczył dla tego zespołu. Pozyskali kolejnego "jokera" z ławki czyli Belinelliego z Chicago oraz Jeffa Ayresa, którego lepiej znamy pod nazwiskiem Pendergraph.

Oczywiście ważnymi elementami składu jak zawsze będą Tony Parker i Tim Duncan oraz ich zdrowie, ale coraz większe znaczenie będzie miał Kawhi Leonard, który już ma zadatki na gwiazdę. Podczas finałów popisywał się iście mistrzowską obroną na LeBronie Jamesie i był zdecydowanie najrówniejszym graczem Spurs i moim osobistym kandydatem do MVP finałów, jeżeli San Antonio wygrałoby je. Nie trafił również ważnego rzutu osobistego w Game 6, ale to były jego pierwsze finały, więc rozgrzeszamy go. Na taką pomyłkę nie mógł sobie pozwolić Manu Ginobili, u którego było widać zdecydowane braki w ostatniej serii meczów. Bardzo dużo strat (szczególnie w czwartych kwartach) i nietrafione rzuty z czystych pozycji mogą być oznaką tego, że nie jest on już w "Big 3" w zespole Spurs. Zespół wciąż jednak wygląda bardzo dobrze i nie powinni się martwić o play-offy, ale po raz pierwszy od trzech lat mogą stracić tytuł dywizji.

Typ: 3.-4. miejsce w konferencji zachodniej

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp