Michael Beasley wraca na Florydę
Po zwolnieniu przez Phoenix Suns dalsza kariera niskiego skrzydłowego stała pod znakiem zapytania. Dzisiaj już wiemy, że Beasley w następnym sezonie prawodpodobnie zagra w koszulce Miami Heat.
Beasley po raz kolejny dostał szanse jednak czy ją wykorzysta to zależy tylko od niego samego.
Zawodnik związał się z zespołem niegwaranotwamym kontraktem. Oznacza to, że jeśli Beasley nie sprawdzi się podczas obozu przygotowawczego, Heat bez żadnych konsekwencji będą mogli go zwolnić. Ponad to w ekipie z Miami jest siedemnastu zawodników w tym aż czterech z niegwarantowanymi kontraktami. Jak określają ligowe przepisy drużyna może liczyć maksymalnie piętnasu zawodników tak więc Heat będą musieli zrezygnować z usług dwóch koszykarzy. Czy jednym z nich będzie Beasley? Odpowiedź na to pytanie dostaniemy tuż po obozie przygotowawczym.
Były gracz TimberWolves i Suns po 3 sezonach znów wraca na Florydę. Podczas swojego debiutanckiego sezonu w barwach Miami Heat notował średnio 13.9 punktów, 5.4 zbiórki i 1.0 asysty na mecz.