Demolka w wykonaniu faworyta - relacja z meczu Polska - Hiszpania

Dodano: 8 września 2013 16:48
Demolka w wykonaniu faworyta - relacja z meczu Polska - Hiszpania
Adam Popek, Informacja własna
Obraz własny
Biało-czerwoni znów się nie popisali. W niedzielne popołudnie zostali właściwie rozgromieni przez Hiszpanów, choć jeszcze parę tygodni temu potyczka sparingowa między tymi drużynami była bardzo zacięta. Szczególnie słabo wypadła pierwsza połowa.Polska wystartowała wręcz kompromitująco. Scenariusz do złudzenia przypominał zdarzenia z dnia poprzedniego, kiedy Chorwaci już podczas początkowej kwarty uzyskali blisko dwadzieścia punktów zaliczki, tylko że teraz impas potrwał znacznie dłużej. Celne rzuty podopieczni Dirka Bauermanna oddawali „od święta”. Brakowało właściwej współpracy, zrozumienia i przede wszystkim jakiegokolwiek elementu zaskoczenia. Zresztą gdy zawodnicy udawali się na odpoczynek między drugą, a trzecią „ćwiartką” wynik brzmiał 13:49! W zasadzie nie można było mówić o nadziejach czy tym bardziej pozytywnych symptomach. Zmiana stron przyniosła ciut lepsze oblicze naszego teamu, choć trzeba zdać sobie sprawę, że przeciwnicy nie forsowali już specjalnie tempa. Ich szkoleniowiec swobodnie rotował składem, wiedząc, iż bez problemów osiągnie zakładany cel, czyli zwycięstwo.  Spośród Polaków szarpnąć próbowali Przemysław Zamojski oraz Maciej Lampe, lecz ich kilka trafień pozwoliło zaledwie troszeczkę nadgonić rezultat. Dominacja kolektywu z półwyspu Iberyjskiego pozostała niezagrożona. Co gorsza, oceniając realnie grę rywali należało stwierdzić, że wcale nie pokazali swojej największej siły.  Polska - Hiszpania 53:89 (5:25, 8:24, 17:27, 23:13) Polska: Przemysław Zamojski 11, Maciej Lampe 10, Mateusz Ponitka 7, Thomas Kelati 7, Łukasz Koszarek 6, Michał Ignerski 4, Przemysław Karnowski 3, Krzysztof Szubarga 2, Marcin Gortat 2, Adam Hrycaniuk 1. Hiszpania: Marc Gasol 15, Ricky Rubio 15, Rudy Fernandez 13, Xavier Rey 12, Sergio Rodriguez 11, Jose Calderon 9, German Gabriel 5, Fernando San Emeterio 4, Sergio Llull 3, Pablo Aguilar 2.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp