Dirk Bauermann: Najważniejsze przed nami

Dodano: 4 września 2013 20:51
Dirk Bauermann: Najważniejsze przed nami
Adam Popek, Informacja własna
WikiMedia

Polska ma za sobą pierwsze spotkanie na mistrzostwach Europy. Niestety oblicze jakie zaprezentował zespół przysporzył wszystkim zainteresowanym bólu głowy. Gruzja wypunktowała wszelkie nasze braki.

 Dodatkowo sytuacja w grupie się skomplikowała.

Biało-czerwoni od samego startu nie potrafili zaznaczyć swojej wyższości. Szwankowała głównie skuteczność. Potrafili oni kończyć swoje akcje jedynie ze strefy podkoszowej a i ta sztuka nie zawsze wychodziła. Efektem tego dystans pomiędzy oboma teamami stopniowo się powiększał, co ostatecznie doprowadziło do klęski. – To była inauguracyjna potyczka, niosła za sobą spore znaczenie jeśli chodzi o rywalizację grupową. Wydaje mi się, że zawodnicy mając świadomość rangi za bardzo chcieli wygrać. Przez to nie pokazali pełni możliwości. Pamiętajmy jednak, że wciąż pozostaje pięć meczów, gdzie bez wątpienia damy z siebie wszystko – mówi selekcjoner Dirk Bauermann.

Gra ofensywna ekipy znad Wisły jeszcze parę tygodni wcześniej obfitowała w kontrataki. Podczas środowej konfrontacji zupełnie ten element się nie pojawił, mimo iż fachowcy zgodnie oceniali go jako duży atut. – Należy zauważyć, że Gruzini po zdobyciu punktów momentalnie wracali na własną połowę. Ciężko przychodziło znalezienie odpowiedniego momentu, by ich zaskoczyć – komentuje coach.

Analizując wyczyny całego teamu nie da się pominąć bezradności, która chwilami aż wołała o pomstę do nieba. Straty czy rzuty ledwie obijające obręcz nie powinny mieć miejsca tak często. Zawiodła koncentracja? – Powiem szczerze, że nie potrafię odpowiedzieć. Faktycznie mnóstwo zagrań sprawiało wrażenie nieposkładanych. Swoje zrobiła również presja uciekającego czasu, choć nonsensem byłoby uciekać się teraz do usprawiedliwień.

Oprócz tego nie dopisało szczęście. Pewnie gdyby część prób znalazła pomyślny finisz,Polska mocniej zagroziłaby oponentowi. – Rywale kiedy poczuli się pewnie to uzyskiwali całkiem dobrą skuteczność, nic nie robiąc sobie z naszej defensywy. Musimy wyciągnąć wnioski i patrzeć przed siebie – kończy Niemiec.  

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp