Greg Oden do Miami lub San Antonio
Niektórzy w wieku 25 lat nawet nie zaczynają żyć. Inni zdążą umrzeć i powrócić do żywych. Tak może być z Gregiem Odenem. Środkowy, który wydawał się już stracony dla koszykówki, ma zamiar wrócić.
O zainteresowaniu Odenem głośno było na początku roku i Heat byli gotowi sięgnąć po niego już wtedy. Nie powinno to dziwić, w Miami szansę dostał nawet Eddy Curry. Co więcej, jeden z najbardziej przepłacanych zawodników w historii ligi może pochwalić się mistrzowskim pierścieniem. Heat mają dużo cierpliwości do środkowych. Przez kilka sezonów w środku grał tam przecież Joel Anthony. Dadzą Odenowi czas na powrót do formy, dzięki której został wybrany z pierwszym numerem draftu w 2007 roku.
Podobnie rzecz się ma z San Antonio, które ma kilku środkowych, a rozwój Odena może być jedynie miłym zaskoczeniem. DeJuan Blair był również ryzykownym nabytkiem, tak samo jak Oden miał problemy z kolanami, ale lekarze z San Antonio pozwolili mu pograć przez kilka lat na przyzwoitym poziomie. Spurs mają tą przewagę, że mogą zaoferować środkowemu więcej pieniędzy. Wątpliwe jednak by ktoś odważył się dać Odenowi więcej niż roczny kontrakt za minimum. W kontekście Odena mówi się również o Pelicans, Kings i Mavericks, ale są to raczej opcje awaryjne.