Sześć drużyn, na które warto rzucić okiem

Dodano: 22 lipca 2013 08:57
Sześć drużyn, na które warto rzucić okiem
Łukasz Muniowski, Informacja własna
WikiMedia

Sześć drużyn, które niekoniecznie będą najlepsze w lidze, ale warto zobaczyć jak w ich barwach poradzą sobie nowi zawodnicy i jak dobrze (lub źle) będą współpracować.

Brooklyn Nets

 

Paul Pierce, Kevin Garnett, Andrei Kirilenko i Jason Terry. Jason Kidd debiutujący jako trener. Już w poprzednim roku warto było przyglądać się Nets. Teraz, kiedy dołączyło do nich jeszcze więcej gwiazd i weteranów, może być tylko ciekawiej. W zeszłym roku drużyna ewidentnie grała przeciwko trenerowi Johnsonowi, w tym nie należy spodziewać się powtórki, ale kto wie. Jeśli Deron Williams znów nie będzie zadowolony, może mieć trzeciego coacha na sumieniu.

 

Cleveland Cavaliers

 

Warto sprawdzić jak odbuduje się Andrew Bynum, co pokaże Anthony Bennett i czym jeszcze zaskoczy Kyrie Irving. Jeśli obejdzie się bez kontuzji, które ograniczały właśnie Irvinga, Andersona Varejao i Dion Waitersa, Cavaliers powinni walczyć o playoffs. Zagadką jest też to czy Mike Brown nauczy swoją drużynę gry obronnej.

 

Detroit Pistons

 

Trio Smith-Monroe-Drummond dostarczy fanom niekonwencjonalnej koszykówki wielu wrażeń. Inni będą zasłaniać oczy, patrząc jak kolejne rzuty z półdystansu Smitha odbijają się od obręczy. Na szczęście dwóch środkowych będzie czekać pod koszem na zbiórkę i ewentualną dobitkę. Jakkolwiek by nie było, na pewno będzie ciekawie.

 

Houston Rockets

 

Lin-Harden-Parsons-Asik-Howard. Wygląda groźnie. Jeśli rzeczywiście Asik zostanie – a chcą tego Howard i Harden – może nie tylko wyglądać, ale i być groźnie.

 

Minnesota Timberwolves

 

Szczerze powiedziawszy warto ich oglądać odkąd Ricky Rubio trafił do Minneapolis. W tym sezonie są najmocniejsi od lat. Doszli Kevin Martin i Corey Brewer. Jeden może być tym, czym miał być Brandon Roy rok temu, drugi to energiczny skrzydłowy, chętnie biegający do kontry razem z Rubio. No i Shabazz Muhammad, który jeszcze niedawno uchodził za ogromny talent. W tym roku muszą wejść do playoffs, nie ma wyjścia.

 

Utah Jazz

 

Burke-Burks-Hayward-Favors-Kanter. Tak wygląda młodziutka pierwsza piątka, jaką prawdopodobnie wystawią w tym sezonie Jazz. Drużyna w przebudowie, w tym sezonie może być ciężko na to patrzeć, ale możemy też spodziewać się młodzieńczych zrywów i efektownych zagrań. Młoda trójka z przodu wreszcie będzie miała więcej czasu by zaprezentować umiejętności i warto zobaczyć jakiś mecz Jazz, chociaż żeby się przekonać na co ich stać.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp