Pierwsza piątka - skrzydłowi
Rzut oka na pięciu najciekawszych skrzydłowych, którzy pozostali na rynku wolnych agentów.
1 - Byron MullensKto by pomyślał, że Byron Mullens może być całkiem użytkowym silnym skrzydłowym, z sezonu na sezon grającym coraz lepiej, w dodatku rzucającym za trzy przy całkiem niezłej skuteczności? I kto by pomyślał, że nadal będzie bez klubu, zwłaszcza, że Bobcats pozbyli się jego konkurenta – Tyrusa Thomasa? Nikogo nie powinno dziwić jeśli trafi do mocnej drużyny jako rezerwowy. Duet Mullens – Bonner w Spurs byłby hitem, może nie tylko internetu.2 - Carlos DelfinoPrzymierzany do Milwaukee Bucks, gdzie spędził najlepsze lata w NBA. Niski skrzydłowy, może również grać jako rzucający obrońca. Kiedy na rok opuścił ligę i trafił do ligi rosyjskiej, zarabiał 10 milionów dolarów za sezon. Teraz nie ma co liczyć na takie pieniądze, ale zasługuje na miejsce w pierwszej piątce ligowego średniaka.3 - Lamar OdomTo już nie ten sam zawodnik co wcześniej. Lekko odbudował się w poprzednim sezonie, ale raczej nie ma co oczekiwać, żeby grał na poziomie najlepszego szóstego gracza ligi. Zwłaszcza, że do problemów z formą doszły jeszcze problemy małżeńskie. Ktoś powinien się skusić za minimum dla weteranów. Nawet po to, żeby przekonać się co jeszcze potrafi.4 - Ivan JohnsonTypowy ligowy walczak, dający drużynie 6 punktów i 4 zbiórki na mecz przez 15 minut. Bez błysku i niespodzianek. Zaangażowanie i walka. Przydatny jako rezerwowy, z czasem może stać się kimś pokroju Reggiego Evansa. Bez floppingu i wyżywania się na przeciwnikach.5 - Mickael GelabalePo tym jak Timberwolves rozwiązali z nim kontrakt, pozostaje do wzięcia. Po poprzedniej przygodzie z NBA wyjechał do Europy. Tym razem grał lepiej niż wcześniej, jednak żaden klub jeszcze nie skusił się na użytecznego niskiego skrzydłowego. Przez pół roku w Minnesocie zareklamował się jako użyteczny role player.