Najdziwniejsze (jak na razie) decyzje tegorocznych free agents
Najsmakowitsze kąski tego lata znalazły już kluby. Chris Paul, Dwight Howard i Andre Iguodala podpisali swoje kontrakty.
Było kilka sensacji, kilka przewidywalnych decyzji oraz kilka takich, które każą nam podrapać się po głowach i zastanowić: o co tym ludziom chodzi?
Jarret Jack do CavaliersWarriors rozstali się ze swoim rezerwowym rozgrywającym z dużym żalem, zwłaszcza po tym co pokazał w playoffs, jednak Andre Iguodala był ciekawszym zawodnikiem. Można było pomyśleć, że po takich występach jakiś klub zaoferuje mu miejsce w pierwszej piątce albo chociaż wysoki kontrakt - pamiętajmy co zrobili Knicks z Jeromem Jamesem. Zamiast tego Jack będzie wchodził z ławki w Cavaliers, będąc mentorem dla Irvinga i Waitersa.
Earl Clark do CavaliersPo najlepszym sezonie w karierze, Earl Clark zdecydował się zostawić Lakers dla Cavaliers. W Lakers musiał występować głównie jako silny skrzydłowy, zastępując kontuzjowanego Gasola. W tym, gdy nie będzie Howarda i MWP, Clark mógłby liczyć na więcej minut i grę na pozycjach 3-4. Zamiast tego zaryzykował i wybrał Cavaliers, gdzie będzie walczył o miejsce w składzie z Alonzo Gee.
Darren Collison do ClippersW poprzednich dwóch sezonach nie sprawdził się jako podstawowy rozgrywający Pacers i Mavericks, zdecydował się zatem wrócić do wspierania z ławki Chrisa Paula, jak robił to w debiutanckim sezonie w New Orleans Hornets. Czasem trzeba wykonać jeden krok w tył, żeby wykonać dwa w przód i biorąc pod uwagę, że kontrakt podpisał na rok z opcją przedłużenia na dwa, możliwe, że ta decyzja zaprocentuje w przyszłości.
Kevin Martin do TimberwolvesPo roku w Oklahoma City, Martin zdecydował się na atrakcyjniejszą finansowo ofertę klubu z Minnesoty. Kontrakt podpisał zaskakująco dobry – 30-latek przez 4 lata będzie zarabiał około 7 milionów dolarów. Sport sportem, a żyć trzeba. Martin wybrał większe pieniądze zamiast regularnej walki o mistrzostwo NBA.
Dorell Wright do BlazersTo czwarty klub niskiego skrzydłowego w ciągu czterech lat. Od 2010 roku przeszedł drogę z Miami do Golden State do Philadelphii do Portland. Po świetnym pierwszym sezonie w Warriors, wrócił do dawnego, średniego poziomu. Teraz będzie zmiennikiem w Blazers, których rezerwy zdobywały najmniej punktów na mecz w poprzednim sezonie. To bardzo dobra decyzja Blazers i średnia Wrighta, biorąc pod uwagę, że interesowali się nim Oklahoma City Thunder.
Jeff Teague (niepotwierdzona informacja) i O.J. Mayo do BucksMonta Ellis i Brandon Jennings stanowili o sile Milwaukee Bucks. Grali egoistycznie, nierówno, momentami boleśnie dla oczu, ale doprowadzili zespół do playoffs. Teraz Ellisa nie ma, a Jennings najprawdopodobniej poszedł w odstawkę na rzecz Jeffa Teague, który zamienił średniaka na jeszcze większego średniaka. Podobnie zrobił O.J. Mayo.