Kevin Martin w Timberwolves
Szanse na mistrzowski tytuł nie wystarczyły by zatrzymać rzucającego obrońcę w Oklahomie. Kevin Martin wybrał ofertę Minnesota Timberwolves.
Wcześniej kontrakt z Timberwolves na trzy lata przedłużył Chase Budinger, teraz pozyskano Martina. Dawny gracz Kings i Rockets planuje przeprowadzić się do Minnesoty na cztery lata. Przez ten czas zarobi 28 milionów dolarów.
Właściciel Glen Taylor, znany z dosyć oszczędnego budowania drużyny, postanowił sięgnąć do kieszeni. Kolejnym krokiem w zadowoleniu Kevina Love'a i zapewnienia mu pierwszego występu w playoffs ma być przedłużenie umowy z Nicolą Peklovicem. Timberwolves mają obecnie aż sześciu graczy mogących grać jako rzucający obrońcy - Martin, Shved, Muhammad, Budinger, Barea, Ridnour.
14 punktów na mecz Martina Thunder będą chcieli zastąpić zdobyczami Dorella Wrighta i Jeremy'ego Lamba. Wright przez długi czas był nadzieją Miami Heat. Później jego talent eksplodował w Golden State Warriors, ale tylko na sezon, co pokazała jego przygoda z Sixers. Jeśli podpiszą z nim kontrakt, Thunder wykonają kolejny krok do tyłu. Możliwe, że tylko chwilowy, jeśli Lamb potwierdzi swoje słowa i rzeczywiście okaże się lepszy od Jamesa Hardena.