McGee przyczyną odejścia Karla?
Jak donoszą źródła dziennikarki ESPN Ramony Shelbourne, przyczyną odejścia najlepszego trenera sezonu 2012-13 mogła być ograniczona rola w zespole Javale'a McGee.
W historii NBA 41 drużyn wygrało co najmniej 31 z 40 ostatnich meczów w sezonie regularnym. Sześć z nich odpadło w pierwszej rundzie. Połowę z nich prowadził George Karl.
Po świetnej pracy w Seattle Supersonics, Milwaukee Bucks i Denver Nuggets, Karl został wreszcie doceniony, jednak na nic się to zdało w rozgrywkach posezonowych – Nuggets odpadli w pierwszej rundzie z Golden State Warriors. Po kolejnych nieudanych playoffach, kierownictwo drużyny z Denver pożegnało się z trenerem na rok przed końcem jego kontraktu.
Javale McGee trafił do Nuggets w wymianie z Washington Wizards za brazylijskiego środkowego Nene. Latem podpisał kontrakt na cztery lata wart 44 miliony dolarów. Mimo tego mecze zaczynał na ławce rezerwowych, a podstawowym centrem był Kosta Koufos. Grek w 22 minuty zaliczał 8 punkty, 7 zbiórek i 1.3 bloku. Dla porównania, McGee w 18 minut na mecz notował 2 bloki, 4.8 zbiórki i 9.1 punktu. Na dodatek to Grek biegał po parkiecie i mierzył się z lepszymi zawodnikami. Jeśli źródła reporterki ESPN mówią prawdę, trudno zrozumieć stanowisko zarządu Nuggets.
McGee jest graczem z ogromnym potencjałem, który ma dziwny zwyczaj znikania na długie fragmenty spotkań. W tym sezonie McGee rzadziej gościł w programie Shaquille'a O'Neala, wytykającym głupie błędy graczom NBA. W zeszłym był jego absolutną gwiazdą. Karl chciał kształtować charakter centra małymi kroczkami, powoli przygotowując go do roli gwiazdy drużyny. Szefowie Nuggets nie chcieli czekać. Już mamy pierwsze efekty ich decyzji - Andre Iguodala zapowiedział, że zrezygnuje z ostatniego roku kontraktu i poszuka szczęścia gdzie indziej.