Czy Danny Green zostanie najbardziej niespodziewanym MVP finałów?

Dodano: 18 czerwca 2013 15:20
Czy Danny Green zostanie najbardziej niespodziewanym MVP finałów?
Łukasz Muniowski, Informacja własna
WikiMedia

Po kolejnym znakomitym występie San Antonio Spurs prowadzą w finałach NBA 3:2 i to oni obecnie mają większe szanse na tytuł. Jeśli wygrają to właśnie Danny Green może zostać najlepszym graczem serii.

W tegorocznych playoffs Danny Green zdobywał 11.8 punktu, 4.1 zbiórki i 1.7 asysty. W samych finałach pobił rekord grającego w przeciwnej drużynie Raya Allena, rzucając najwięcej trójek podczas najważniejszej serii w sezonie.

Średnie rzucającego obrońcy Spurs za finały: 18 punktów, 4 zbiórki, 1.6 bloku i asysta. Same średnie nie rzucają na kolana, w końcu LeBron notuje 21.6 punktu, 6.8 asysty, 10.8 zbiórki, 2.2 przechwytu na mecz. Ale James rozpieścił fanów i dziennikarzy - musiałby zaliczyć niesamowity lub niesamowicie katastrofalny występ by zaczęto o nim więcej pisać. Poza tym, jego drużyna przegrywa, a Green jest najlepszym obok Tony'ego Parkera graczem ekipy z San Antonio.

Green w tych finałach trafił 25 razy za trzy, przy skuteczności 66%. Po drodze do finałów rzucił 28 trójek przy 43% skuteczności. Z Greenem na parkiecie Spurs notują OffRtg (średnia punktów na 100 posiadań piłki) 110.3. Od Greena lepsi są jedynie Tracy McGrady, Boris Diaw, Corey Joseph i Tim Duncan, z czego pierwsza trójka to rezerwowi. Obok Kawhi Leonarda znakomicie powstrzymującego Jamesa, to właśnie Green jest największym zaskoczeniem finałów. To on był motorem napędowym Spurs w meczach numer trzy i pięć. Uhonorowanie Greena byłoby też ukłonem w stronę takich koszykarzy jak wspomniani Leonard i Diaw oraz Gary Neal. Graczy drugiego planu, którzy wygrywali poszczególny mecz lub mecze dla ekipy z San Antonio. Jeśli jednak finały wygra Miami, to już zupełnie inna historia.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp